Dodaj komentarz (87)

Wybuchowe psy - najdziwniejsza broń drugiej wojny światowej

pies czołg wojna armia zwierzęta druga wojna światowa

Zapewne na lekcjach historii Wasi nauczyciele pominęli opowieść o tych psach. Nic dziwnego, nie jest to temat ochoczo podchwytywany przez podręczniki.

« Poprzednie 1/7 Następne »

 

Psie zalety jak pierwsi dostrzegli Rosjanie. W wyniku decyzji o przysposobieniu czworonogów do pracy w armii z 1924 r., pod Moskwą utworzono specjalny ośrodek szkoleniowy. Trafiali tam policyjni instruktorzy psów, myśliwi, cyrkowi treserzy oraz naukowcy. No i psy. Potem otworzono dwanaście kolejnych placówek tego typu. Początkowo zwierzęta szkolono do przenoszenia wyposażenia, znajdowania min i zadań ratowniczych. Ale gdzieś na początku lat 30. stwierdzono, że jeszcze lepiej będzie zamienić psy w broń przeciwczołgową.  Misji podjęły się trzy ośrodki. Uczono tam czworonogi jak zanieść bombę pod czołgi i zwiać. Potem można było taką bombę zdalnie zdetonować bez szkody dla zwierzaków i swoich żołnierzy.

« Poprzednie 1/7 Następne »

Polecane