04.01.2012, 23:59 / Marcin Sierant

Smartfony: jaki wybrać system?

Android Windows Phone iOS MeeGo BlackBerry OS Symbian Bada

Wybór smartfonu to dziś niełatwa sprawa. Przez dwa lub więcej lat będziemy korzystać z konkretnego systemu operacyjnego ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Jaki więc system wybrać?

Jeśli chodzi o smartfony, wybór systemów jest znacznie większy niż w przypadku komputerów. Tam wybieramy w zasadzie między tanim Windowsem dostępnym na tysiącach różnych modeli laptopów, ultrabooków, netbooków i desktopów, a drogim OS X-em, dostępnym wyłącznie na komputerach Apple. Jest jeszcze Linux, ale dla przeciętnego użytkownika ma on niewielkie znaczenie – podobne do jego rynkowego udziału.

Ze smartfonami jest jednak inaczej. Liczących się obecnie systemów jest przynajmniej sześć, siódmy ma znaczenie jeśli chcemy kupić urządzenie u polskiego operatora. Do tego ta sama platforma – mowa tu głównie o Androidzie – wygląda zupełnie inaczej u każdego producenta.

I nie oszukujmy się. System operacyjny jest najważniejszym elementem urządzenia. Smartfon może mieć i 10 rdzeni oraz 4 GB pamięci RAM, ale jeśli będzie pracować pod kontrolą kiepsko zoptymializowanego i wadliwego systemu, będzie zwyczajnie bezużyteczny. Jak się więc w tym nie pogubić? Jak wygrać ze rynkiem telekomunikacyjnym? 

Najlepiej wiedzą. Nie ma bowiem systemu idealnego – każdy ma swoje wady i zalety. Dlatego dobrze jest określić najpierw swoje potrzeby i upodobania, potem wziąć jeszcze poprawkę na nasz budżet i będziemy wiedzieli dokładnie, czego chcemy. Pozostanie to jeszcze skonfrontować z ofertami operatorów i wierzyć, że informacje na ich stronach internetowych zgadzają się z tymi z salonów...

 

Android

Zalety Androda:

  • olbrzymi wybór producentów sprzętu,
  • olbrzymi wybór wersji oprogramowania, tzw. ROM-ów,
  • duży wybór aplikacji w Android Market.

 

Wady Androida:

  • trudność z aktualizowaniem oprogramowania,
  • kiepska optymalizacja pod konkretne urządzenia,
  • duża liczba wirusów i innych szkodliwych aplikacji.

Android jest już chyba najpopularniejszym mobilnym systemem na świecie. A to dlatego, że jest tani i ogólnodostępny. Każdy producent może go bez problemu wykorzystać. I chętnie to robią – na rynku znajdziemy cały przekrój urządzeń z systemem Google'a, od tych najtańszych, kosztujących w sprzedaży detalicznej po kilkaset złotych po flagowe Galaxy Sensation Xperia Swift Arc S 2X których ceny nierzadko przekraczają 2 tysiące złotych.

Oznacza to, że już za kilkaset złotych możemy mieć urządzenie z Androidem oferujące dostęp do Internetu oraz setek tysięcy aplikacji. Rzecz jasna na Samsungu Galaxy Y nie zagramy nawet w Angry Birds, ale zainstalujemy tam Facebooka, Foursquare, czy nawet aplikację Ceneo. Ot, dostaniemy taki podstawowy punkt dostępowy (i to dosłownie bo będzie on też hotspotem WiFi)

Ci bardziej zaawansowani użytkownicy będą mogli za to zainstalować sobie alternatywne, nieoficjalne ROM-y, umożliwiające lepszą (a na pewno inną) obsługę urządzenia, w sposób bardziej dopasowany do potrzeb użytkownika.

I prawdę powiedziawszy będą musieli tak zrobić jeśli chcą mieć aktualny system. Bolączką Androida są bowiem aktualizacje. Jeśli mamy w miarę nowy i drogi model, możemy liczyć na to że za jakieś pół roku zainstalujemy sobie Androida 4.0 Ice Cream Sandwich, który premierę miał jeszcze w październiku. Gorzej jednak, jeśli wybraliśmy jakiś tańszy model, bądź nie wymieniamy telefonu co roku i wciąż używamy „poprzedniego flagowego”.

Tym klientom bowiem producenci pokazali środkowy palec. I o ile można zrozumieć, że Samsung za 700 zł nie doczeka się aktualizacji, bo jest zwyczajnie tani i słaby, o tyle brak aktualizacji dla Samsunga Galaxy S (poprzedni flagowy, jeszcze nie minęły 2 lata od premiery), a także dla kilku droższych modeli HTC może porządnie zdenerwować. Widać też przy okazji jaką kto ma pozycję na rynku – Sony Ericsson, który jest znacznie mniej popularny od firm z Korei i Tajwanu zapowiedział już, że aktualizację do Androida 4.0 otrzymają wszystkie tegoroczne modele, niezależnie od półki cenowej do której należą.

Inną wadą jest usilna próba odróżnienia się od konkurentów za pomocą interfejsów, widgetów, nakładek i całej masy innych wynalazków.. HTC ma swój Sense, Samsung ma TouchWiz UI, Sony Ericsson ma TimeScape UI, LG i Motorola jakieś nienazwane nakładki... 

I choć wygląda to często efektownie (patrz m.in.: widget pogodowy w HTC Sense) i do tego często oferuje unikalne rozwiązania które znacznie ułatwiają życie, nakładki na Androida mogą często życie utrudnić. Z niewiadomych przyczyn są one bowiem mocno zasobożerne, co może być odczuwalne szczególnie na tańszych urządzeniach. Na tych droższych widgety, nawet te unikalne, działają jednak bardzo dobrze i potrafią naprawdę ułatwić życie. I przyspieszyć dostęp do wielu funkcji urządzenia, co jest istotne biorąc pod uwagę ich liczbę.

Zresztą Android w ogóle sprawia wrażenie topornego i powolnego. Teorie spiskowe mówią że to dlatego, iż był pierwotnie projektowany na urządzenia pozbawione dotykowego ekranu i jego twórcy zawalili gdy pojawił się iPhone i trzeba było się dostosować do nowych realiów. To jednak jedynie subiektywna opinia użytkownika iPhone'a – miliony posiadaczy „Andków” nie narzekają na szybkość i pewnie mają rację.

Android nie jest złym systemem, szczególnie jeśli nie boimy się grzebać w systemie, lubimy go modyfikować i mamy na to czas. Oraz jeśli kupimy drogi smartfon. Na tańszych po prostu działa, ale nie ma co liczyć na sensowną obsługę klienta. Zresztą, jak się okazuje, na droższych też. Jest to więc system w starym stylu – kupujący urządzenie pozostawieni są sobie samym. Mniej więcej tak jak kupujący pecety z Windows...

 

Bada OS

Zalety Bady:

  • stosunkowo niedrogie smartfony,
  • teoretycznie dobra optymalizacja systemu pod kątem urządzeń,
  • bardzo prosta obsługa

 

Wady Bady:

  • niewielka liczba dostępnych aplikacji,
  • brak popularnych aplikacji,
  • słabe możliwości telefonów.

Bada OS to własny system operacyjny Samsunga, taki odpowiednik Symbiana. Szczególnie teraz, gdy Symbian został zdegradowany i nie znajdziemy go już na Nokiach z wyższej półki. To zdecydowanie najbardziej obcy nam system. I jednocześnie jeden ze słabszych.

Bada to alternatywa Samsunga dla Androida i Windows Phone. Wątpliwe jest, by Koreańczycy wypieli się na obie wyżej wymienione platformy i postawili na własną, więc na zawsze pozostanie ona na marginesie. A to wiąże się z tym, że i smartfony z tym systemem będą raczej mało popularne i bardziej tanie niż wydajne.

I tak rzeczywiście jest. Choć Samsungi Wave mają procesory 1 GHz i lepsze, ich producent miał problemy z optymalizacją systemu. Choć Bada 2.0 sporo tu poprawiła, nie jest ona jeszcze dostępna na starsze modele (wciąż sprzedawane). Trochę boli też fakt, że wyłączny OEM tego systemu ma problemy z jego optymalizacją.

Z optymalizacją i aktualizacjami. Od premiery Samsunga Wave 3 z systemem Bada OS 2.0 minęło już kilka miesięcy, ale aktualizacja dla starszych modeli wciąż się nie pojawiła. Ma się pojawić na początku 2012. To, w połączeniu z lichym wyborem aplikacji (i zamkniętym systemem) i jako-takimi możliwościami, ale jednocześnie także prostą obsługą (nie da się tu nic zepsuć) sprawia, że Bada OS jest dobrym wyborem dla początkujących i mało wymagających użytkowników. Choć nie wiemy, czy nie wolimy jednak Symbiana...

 

Blackberry OS

Zalety BlackBerry OS:

  • bezpieczne, szyfrowane połączenia,
  • korporacyjne usługi BlackBerry,
  • sprzedawane w pakiecie z nielimitowanym internetem.

 

Wady BlackBerry OS:

  • mały wybór aplikacji,
  • bezużyteczność w przypadku awarii serwerów producenta,
  • skomplikowana obsługa.

BlackBerry to smartfony dla biznesmenów i celebrytów. Drogie smartfony, trzeba przyznać. Mimo spadającego udziału rynkowego RIM wciąż się wysoko ceni. A co oferuje w zamian? Cóż, właściwie to głównie szyfrowane połączenia i nielimitowany Internet. To one stanowią o potędze BlackBerry.

Najnowszy system działa sprawnie i bezproblemowo i oferuje to, co w BB najważniejsze. Czyli pocztę z prawdziwym systemem push (to od BlackBerry się zaczęło), mnóstwo korporacyjnych narzędzi oraz BlackBerry Messenger – czat tak dobry, że został skopiowany (i lekko zmodyfikowany) przez Apple w postaci iMessage. Co istotne, wszystkie połączenia są szyfrowane, a BlackBerry ufa administracja rządowa USA.

O tym, że takie rozwiązanie jest wadliwe przekonaliśmy się jesienią 2011, kiedy doszło do awarii serwerów BlackBerry. Najpierw jednego, a potem niemal wszystkich. Usługi internetowe w smartfonach RIM-u stały się absolutnie bezużyteczne. Producent zrobi teraz wszystko, by taka sytuacja się nie powtórzyła, jednak obnażył najsłabszy element swojego systemu. 

Innym słabym elementem jest mały wybór aplikacji. RIM długo opierał się modzie na sklepy i kiedy w końcu uległ jego udział rynkowy był na tyle mały, że trudno było zachęcić deweloperów do uczestnictwa. Choć kilku jest. BlackBerry OS nie jest jednak do końca zamkniętym systemem i da się tu instalować zewnętrzne aplikacje.

BB OS to najlepszy wybór dla korporacji chcących obsługiwać masowo swoich pracowników, a także dla brytyjskich nastolatków. W Polsce jest z tym gorzej – niewielka popularność platformy sprawia, że czat jest w zasadzie bezużyteczny. Wciąż jednak zostaje ten e-mail...

 

iOS

Zalety iOS:

  • system idealnie zoptymalizowany pod konkretne urządzenia,
  • aktualizacje systemu nawet dla dwuletnich telefonów,
  • prosta obsługa.

 

Wady iOS:

  • zamknięty system,
  • duże przywiązanie do usług Apple i eliminacja konkurencji,
  • drogie urządzenia.

iOS to po prostu iPhone. Przynajmniej jeśli mówimy o smartfonach. Powiedzmy sobie wprost – to najdroższa platforma na rynku. Choć BlackBerry i Nokia robią wszystko by utrzymać poziom cenowy zbliżony do iPhone'a, ten wciąż pozostaje najdroższy. Czy jest wart swojej ceny? Odpowiemy przewrotnie – skoro znajduje nabywców, najwyraźniej tak.

Podstawową zaletą iOS-a jest jego zgodność z duchem Apple'a. O ile uznamy to za zaletę. Telefon ten ma ograniczone opcje konfiguracji, bo nie został stworzony po to by gmerać w opcjach, lecz po to, by z niego korzystać. Co jednak najzabawniejsze, najwięcej uwagi poświęca się tu detalom które ignorują inni producenci. Weźmy na przykład powiadomienia – możemy tu dla każdej aplikacji wybrać czy chcemy w ogóle otrzymywać powiadomienia, a także formę w jakiej zostaną one przedstawione – jako banner, albo komunikat. Z plakietką na ikonie aplikacji lub bez. Z dźwiękiem? A może bez dźwięku... Takich detali o które możemy tu zadbać jest więcej. Co jednak najciekawsze, większość użytkowników nie zwraca na nie uwagi, bo nie musi – podstawowa konfiguracja jest wystarczająca.

Kolejna zaleta to doskonała optymalizacja. iOS po prostu działa. Jasne, zacina się i wiesza, jednak znacznie rzadziej niż konkurenci. W dodatku iPhone 4S który ma dwurdzeniowy procesor o mocy 800 MHz i tylko 512 MB RAM-u kładzie na łopatki Samsunga Galaxy S II (dwurdzeniowy 1,2 GHz i 1 GB RAM-u) w codziennym użytkowaniu. W głupiej szybkości uruchamiania aplikacji czy nawet przechodzeniu z jednego menu do innego. Podobnie jak komputery Apple, telefony mają po prostu działać. I to robią.

Tak samo jest z dotykowym ekranem. W Cupertino założono, że ma on po prostu działać. I działa. W iOS jego obsługa jest najbardziej intuicyjna i naturalna. Ekran reaguje szybko, a obiekty, które przesuwamy czy powiększamy zostają pod naszymi palcami dopóki ich nie puścimy lub nie przesuniemy do końca. Zadbano także o wrażenie „odbicia” – jeśli coś „szybko”, „mocno” przesuniemy, odbije się i zatrzyma na ostatniej stronie, ekranie lub czymkolwiek innym. Tak jakbyśmy odbili to od ściany.

iPhone to także bardzo długie wsparcie software'owe. W 2011 roku minęły 2 lata od premiery iPhone'a 3GS. Kiedy jednak w październiku pojawił się iPhone 4S, 3GS otrzymał aktualizację do nowego iOS 5 na równi z dwoma nowszymi modelami. W tym samym czasie, na takich samych zasadach. Zresztą, jak pokazują przykłady kilku modeli z Androidem, sukcesem jest w ogóle fakt wypuszczenia takiej aktualizacji. Kupując więc w miarę świeżego iPhone'a mamy pewność, że będziemy mogli zaktualizować oprogramowanie przynajmniej do końca naszej umowy z operatorem i zakupu kolejnego urządzenia.

Choć autor niniejszych słów prywatnie używa iPhone'a 4S, dostrzega jednak jego wady. Przede wszystkim, zakup smartfonu Apple'a uderza po kieszeni. Korzystanie z iOS-a jest zwyczajnie drogie. I wiąże się z przywiązaniem do usług Apple'a. Nie ma tu możliwości kupienia muzyki w sklepie internetowym innym niż iTunes Store, przynajmniej nie bezpośrednio z poziomu urządzenia. Podobnie jest z aplikacjami, choć to akurat wadą nie jest. Dzięki restrykcyjnym zasadom dodawania programów do App Store, są one bezpieczne dla użytkowników.

Nie jest zresztą prawdą, że iPhone jest całkowicie zamknięty. Choć Apple walczy z możliwością jailbreakowania urządzenia, instalacja na nim innego oprogramowania jest możliwa i legalna. W tym momencie (w chwili publikacji) iPhone 4S nie został jeszcze złamany, ale to kwestia czasu i być może te słowa będą szybko nieaktualne. Jailbreak wiąże się z problemami z gwarancją na urządzenie, ale całkowicie otwiera system i pozwala nawet na piractwo.

iOS jest systemem dla tych, których na niego stać i którzy chcą w pierwszej kolejności używać smartfonu. Dostęp do niego jest drogi, a ponadto Apple zakłada, że będziemy mieć też duży (a więc drogi) abonament na Internet, ale w zamian otrzymujemy świetnie zoptymalizowane urządzenie, działające tak jak trzeba od razu po wyjęciu z pudełka (od iOS 5). W tej chwili iOS jest dojrzałym systemem, pozbawionym komicznych wad sprzed choćby trzech lat (takich jak brak obsługi MMS-ów).

W dodatku dla posiadaczy Maców jest do doskonałe uzupełnienie systemu. Szczególnie odkąd jest iCloud umożliwiający bezbolesną synchronizację. Przykład: screenshoty wykonane na potrzeby tego tekstu zostały automatycznie wysłane przez iCloud do iPhoto na moim Macu. W ciągu sekundy od zrobienia były gotowe do wykorzystania na komputerze. A na zdjęciach iCloud się nie kończy...

 

MeeGo

Zalety MeeGo:

  • świetny interfejs dotykowy,
  • dość duża otwartość systemu,
  • darmowa nawigacja

 

Wady MeeGo:

  • mały wybór aplikacji,
  • tylko jeden telefon
  • platforma jest w zasadzie martwa, Nokia nie zamierza jej rozwijać.

MeeGo mogłoby być świetną platformą, ale Nokia wybrała Windows. W związku z tym powstał tylko jeden smartfon, którego sprzedaż jest w dodatku mocno ograniczona. Szkoda, bo system okazał się być świetny i pokazał, że Nokia potrafi tworzyć dobre interfejsy dotykowe.

W obecnej sytuacji MeeGo to Nokia N9. Popularniejsza niż Finowie przewidywali, dzięki czemu system wciąż jest wspierany i aktualizowany. Już sama fabryczna konfiguracja oferuje duże możliwości – m.in. integrację z Google, Facebookiem i Skype, a także darmowa nawigacja od Nokii (zaleta, która powtarza się w przypadku wszystkich platform na których istnieje ten producent). To, w połączeniu z dobrą przeglądarką internetową, sprawia, że jest to system bardzo dobry i bardzo dojrzały.

Brakuje mu jednak zewnętrznych aplikacji. Przynajmniej od dużych deweloperów. Okazało się bowiem, że społeczność fanów MeeGo za nic ma jego uśmiercenie i aktywnie tworzy kolejne małe aplikacje, najczęściej darmowe. To trochę jak z Linuksem na komputerach.

MeeGo to także otwarty system, który umożliwia korzystanie z trybu deweloperskiego także przy fabrycznych ustawieniach (w menu znajdziemy odpowiednią opcję). To system dla lubiących eksperymenty, którzy nie boją się bawić telefonem w naprawdę zaawansowany sposób. Ponownie – trochę tak jak Linux.

Różnicą jest tylko cena. Nokia N9 kosztuje niemal tyle, co iPhone 4S 16 GB. U operatorów trochę mniej, ale to wciąż nie jest tania zabawka, którą wbrew radom konsultantów z salonów chcących opróżnić magazyny polecamy wyłącznie zaawansowanym użytkownikom, którzy wiedzą co robią. 

 

Symbian

Zalety Symbiana:

  • duży wybór urządzeń,
  • dużo „ważnych” aplikacji, w tym lokalnych,
  • darmowa nawigacja.

 

Wady Symbiana:

  • „archaiczna” platforma, powolna i ociężała,
  • kiepski interfejs dotykowy,
  • małe możliwości telefonów.

Symbian to jedna ze starszych platform jakie obecnie znajdziemy. Nokia rozwija go od ponad dekady, przy czym w formie którą znajdziemy na obecnie sprzedawanych urządzeniach – od roku 2002. Jeśli macie gdzieś w szufladzie Nokię 7650 czy 3650 z archaicznym Symbianem w wersji 6, uruchomcie aplikację kalkulatora. Wygląda ona niemal identycznie jak obecnie. Choć teraz mamy na ekranie dodatkowo dotykowe przyciski i zmieniły się trochę motywy interfejsu graficznego.

System ten w zasadzie się nie zmienił i jest to jego zaletą i jednocześnie wadą. Do wad należy zaliczyć fakt, że choć Symbian Belle jest już dorosłym systemem, który mógłby spokojnie konkurować z Androidem czy iOS sprzed dwóch lat, a nawet sprzed roku, wciąż działa topornie i zauważalnie wolniej od innych systemów (to nie bug lecz feature – twierdzą w Nokii). 

Zaletą jest jednak to, że jest znany. Nokia 701 będzie dobrym wyborem dla tych, którzy mieli dotąd Nokię E52 i trochę boją się dotykowego ekranu. Będzie też dobrym wyborem dla tych, którzy po kilku latach używania Nokii 6230i chcą w końcu spróbować ze smartfonem. Symbian Belle to po prostu stary znajomy. Co istotne – mocno uproszczony. Konfiguracja Nokii nie jest już dziś udręką, jest bardzo prosta.

Oczywiście Nokia nie chce pozostawać w tyle i też oferuje swój własny sklep i inne usługi. I choć wybór aplikacji jest tu znacznie mniejszy niż w przypadku iOS-a czy Androida, Nokia mocno walczy o obecność najpopularniejszych aplikacji. Plotki mówią nawet o płaceniu deweloperom za obecność w Nokia Store. W każdym razie Polacy na pewno nie mają powodów do narzekań – znajdą tu aplikacje Allegro, Ceneo, Gadu-Gadu, NK.pl, czy Fotki.pl.

Dbałość o lokalne rynki to zresztą jedna z mocniejszych stron Nokii. Przejawia się ona także w darmowej nawigacji – dokładnie tak samo jak w przypadku MeeGo. Każda obecnie sprzedawana Nokia z Symbianem umożliwia korzystanie z darmowej nawigacji satelitarnej. Samochodowej i pieszej. Co trzeba podkreślić, mapy są tu na bieżąco aktualizowane i dokładne i możemy je pobierać na telefon, dzięki czemu (w przeciwieństwie do Google Maps) nie trzeba się non-stop łączyć z siecią. Nie ma tu żadnego porównania z nawigacją w Google Maps na Androidzie, która może i działa, może i jest darmowa, ale na dokładne mapy w Polsce nie ma co liczyć.

Małe porównanie: Automapa na iPhone'a zawierająca wyłącznie mapy Polski kosztuje 5 € plus jeszcze 30 € za roczną subskrypcję. Na samych tylko mapach Polski w ciągu dwóch lat zaoszczędzimy 65 €. Nie mówiąc już o znacznie droższych rozwiązaniach typu TomTom czy NAVIGON, w których oddziela się Europę Wschodnią od Zachodniej i jeśli jedziemy z Polski do Holandii, musimy kupić dwie licencje. W przypadku Symbiana wystarczy po prostu pobrać odpowiednie mapy.

Przy okazji Symbiana trzeba pamiętać też o tym, że w ciągu ostatniego roku został on mocno zdegradowany. Jeszcze w styczniu 2011 na Symbianie działała Nokia N8, a na rynku pojawiały się 3 dodatkowe modele. Potem CEO Nokii zadecydował o przestawieniu się na Windows Phone. Obecnie N8 jest telefonem ze średniej półki i tyle też kosztuje (1300 zł). I Symbian Belle, który ma pojawić się w lutym, będzie ostatnią aktualizacją dla tego telefonu. Kolejna (koniec 2012) będzie wymagać procesorów 1 GHz, a następująca po niej – procesorów dwurdzeniowych.

Należy też pamiętać o tym, że Symbian nie jest platformą „na lata”. Koniec wsparcia zaplanowano na rok 2016. W tej kwestii nic się raczej nie zmieni – nawet jeśli Nokia zrezygnuje z Windows Phone, Symbian nie wróci do łask. Należy go więc traktować raczej jako wybór „na teraz”. Dla osób, które mają niewielkie, albo żadne doświadczenie ze smartfonami, a chciałyby z nimi spróbować. Lub dla tych, którzy zawsze używali Symbiana, z zaznaczeniem, że kolejny model powinni wybrać jednak z Windowsem...

 

Windows Phone

Zalety Windows Phone:

  • świetna optymalizacja systemu,
  • świetny interfejs dotykowy,
  • dbałość Microsoftu o dostarczanie aktualizacji do wszystkich słuchawek,

 

Wady Windows Phone:

  • nietypowy interfejs wymagający oswojenia,
  • zamknięty system,
  • dość ograniczone możliwości.

Windows Phone wyróżnia się najbardziej ze wszystkich zaprezentowanych tu systemów. Jako jedyny nie ma siatki z ikonami. Zamiast tego na ekranie głównym znajdziemy tzw. „kafelki” – połączenie widgetów z ikonami. Wbrew pozorom jednak do tego rozwiązania można się bardzo szybko przyzwyczaić. Jest to tym łatwiejsze, że w Windows Phone ekran zachowuje się bardzo naturalnie, prawie tak dobrze jak w iPhone. Tu także przesuwane elementy zatrzymują się pod palcami i wszystko jest intuicyjne.

Widać zresztą, że Microsoft sporo się nauczył patrząc na suckes iPhone'a. Windows Phone 7 jest bowiem platformą zamkniętą. Przez jakiś czas można było kupić aplikację umożliwiającą jego oficjalne odblokowanie, ale jej sprzedaż została już zakończona. Zamknięcie platformy i ograniczona licencja dla producentów sprzętu sprawiły, że Windows Phone jest taki sam na każdym urządzeniu. Różnice są kosmetyczne (z wyjątkiem Nokii). Poszczególne OEM-y mogą wgrać swoje pojedyncze aplikacje i oferować dodatkowy, unikalny, motyw kolorystyczny. 

Poza tym jednak, wszystko wygląda tak samo. I jest zoptymalizowane pod konkretne urządzenie, dzięki czemu system działa tak samo dobrze z procesorem 1 GHz, co z procesorem 1,4 GHz. Zresztą, wszystkie urządzenia z Windows Phone 7 mają po 512 MB pamięci RAM. System nie obsłuży więcej, ale też zwyczajnie nie potrzebuje więcej. Microsoft też udowodnił, że o jakości telefonu wcale nie przesądza moc procesora i rozmiar pamięci RAM...

Zamknięcie systemu oznacza też mały wybór aplikacji. W Windows Marketplace znajdziemy ok. 50 tysięcy aplikacji i choć Microsoft stara się przyciągnąć liczących się deweloperów, z ich obecnością różnie bywa. Jak się też okazało, zamknięty sklep nie pozwolił uniknąć wpadki z fałszywą aplikacją Spotify naciągającą użytkowników.

W dodatku troche kiepsko jest z niektórymi funkcjami w Polsce. Bezużyteczny jest na przykład bezpośredni dostęp do Binga. Po prostu otworzy nam się desktopowa wyszukiwarka. Mapy Binga także są raczej średnio przydatne.

To wciąż jednak niezły system, którego najlepsze lata dopiero nadejdą. Na razie jest mocno ograniczony, oferuje starą wersję Bluetooth i brakuje w nim choćby obsługi kodów USSD, ale jeśli nie płacicie za parkowanie przez mPay, ich brak nie powinien za bardzo doskwierać. Windows Phone będzie świetnym wyborem po kolejnej aktualizacji. Na razie jest ciekawym i wartym rozważenia. To trochę jak iOS dwa lata temu, tyle tylko, że rozwija się szybciej. I podovbnie jak iOS, Windows Phone zwyczajnie działa. Po prostu.

 

Windows Phone – Nokia

Smartfony Nokii z Windows są jeszcze bardziej specyficzne. Mają wszystkie wady i zalety innych urządzeń z tym systemem i jeszcze kilka innych zalet. Wśród nich najważniejsza jest darmowa nawigacja GPS, o której pisaliśmy już w przypadku Symbiana. Tu sprawa jest dokładnie taka sama. Otrzymujemy za darmo Nokia Maps i Nokia Drive, możemy pobierać za darmo mapy dla poszczególnych regionów i korzystać. W porównaniu z mapami od Microsoftu... zaraz, jakimi mapami? Nokia Lumia to pierwszy smartfon z Windowsem w przypadku którego możemy mówić o mapach.

Dodatkowym atutem jest podejście do muzyki. W Nokii 800, także w Polsce, znajdziemy MixRadio. To darmowa usługa działająca na zasadzie podobnej do Last.fm. Wybieramy konkretny gatunek/kanał i słuchamy przypisanych do niego utworów. Co istotne, możemy też pobierać miksy do późniejszego odsłuchania. A system doboru utworów działa naprawdę sensownie. To dobre rozwiązanie dla osób poszukujących nowej muzyki, a przynajmniej dla tych znudzonych swoją biblioteką.

 

Podsumowanie

System idealny nie istnieje. Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety, które podpasują jednej grupie klientów, a doprowadzą do szału inną. Choć każdy z nas ma swoich osobistych faworytów, nie zamierzamy ich tu specjalnie dopieszczać. Nasze gusta i potrzeby różnią się przecież od potrzeb innych. Dlatego też każdy przed zakupem smartfonu powinien się zastanowić, jak z niego korzysta. Czy jest początkującym, czy zaawansowanym użytkownikiem. Czy przydadzą mu się darmowe mapy, czy nie jest to funkcja przesądzająca o zakupie konkretnego telefonu. Czy lubi się urządzeniem bawić, czy oczekuje od niego niezawodności, jaki ma budżet, itd.

Gdyby operatorom naprawdę zależało na tym, by ich klienci dokonywali dobrych wyborów, oferowali by ankiety podobne do tych, które wypełniamy konfigurując samochód (tam dobry sprzedawca faktycznie uczciwie wypyta nas o nasze potrzeby i będzie w stanie nawet zalecić wybór słabszego silnika). Tak jednak nie jest, więc mamy nadzieję, że pobieżny przegląd wszystkich platform pomoże choć niektórym w wyborze kolejnego urządzenia. W końcu ma ono służyć przez lata. Przynajmniej przez dwa, a nierzadko przez trzy...

Poprzednie Strona 1 z 4

Komentarze 116

  • Gość 05.01.2012, 00:29 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    WIndows Mobile 6.5 RULEZZZ!!!!
    -7
  • Gość 05.01.2012, 00:40 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    iOS-tylko dla koneserów
    -14
  • Gość 05.01.2012, 00:48 | Zgłoś

    Nad nokią z windows jeszcze bym się zastanowił...
    -2
  • Gość 05.01.2012, 00:48 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    A reszta to porażka.(do odp.wyżej)
    -6
  • Od lat Symbian czas zmienic.. 05.01.2012, 01:22 | Zgłoś

    android no niestety nas typowych polaków nie stac na iphony symbian lipny zostaje android ! Tylko trzeba sie uzbroic w cierpliwość żeby ci konta nie okradli bankowego przez andka :D pzdr
    -1
  • Gość 05.01.2012, 04:02 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    mam xperie neo V z andkiem i dzień po kupieniu się zespuł, dawałem 3 razy do naprawy, teraz pier... wymieniam telefon mają dać nowy.
    -18
  • Gość 05.01.2012, 08:07 | Zgłoś

    Bada jest OK
    0
  • juzekk 05.01.2012, 08:09 | Zgłoś

    Autor wspomniał w kilku miejscach o Linuxie - ale nie raczył napisać wyraźnie że i Android i MeeGo to są właśnie Linuxy! :-)
    15
  • Gość 05.01.2012, 08:14 | Zgłoś

    Mam Wave (S8500) - naprawdę warto- aktualizacje , aplikacje są dostępne
    2
  • Gość 05.01.2012, 08:17 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    zamknięty system iOS ? od czego Jeaibrake? Muntum aplikacji, które można trzaskać samemu, trzeba się tylko zainteresować..
    -7
  • Gość 05.01.2012, 08:45 | Zgłoś

    O MeeGoo: "Ponownie – trochę tak jak Linux." Do autora MeeGoo JEST Linuxem.
    35
  • mar 05.01.2012, 08:45 | Zgłoś

    Dla przeciętnego użytkownika do jakich myślę że się zaliczam Symbian to REWELACJA ! Miałem dwa telefony z androidem ale obecnie mam symbiana i potwierdzam wszystkie jego zalety. Wady nie mają większego znaczenia. Na plus bezpieczeństwo (w porównaniu do cudów wirusów androida), prostota (Nokia 500 itp ma 3 fizyczne klawisze - 2 słuchawki i menu co znacząco przyspiesza korzystanie z telefonu. Dwa przyciśnięcia i dzwoni) W tekście nie uwypuklono też kwestii GPS - mapy symbiana są dostępne offline - za granicą bezcenne ! Powięszenie/zmniejszenie mapy odbywa się błyskawicznie. Symbian pasuje mi jakby był robiony na miarę pomimo że zdarzyło mi się zajrzeć do instrukcji.
    19
  • Informatyk 05.01.2012, 08:48 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Juzekk. Android nie jest Linuxem. Co prawda posiada w sobie wbudowany Linux, podobnie jak Symbian. Ale jest on tylko uruchamiany do odpalenia maszyny wirtualnej Java, na której działa system, czyli de facto za wiele wspólnego z pingwinem nie ma.
    -3
  • Vader ... 05.01.2012, 09:33 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    A ja mam jabłuszko i nie oddam za żadne inne badziewie... :)
    -19
  • PC XT 05.01.2012, 09:45 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    DOS 3.11 !!! Reszta na śmietnik !!! C:\ _ (mig mig mig ...)
    -6
  • fri.K 05.01.2012, 09:55 | Zgłoś

    Nie zgadzam się z autorem, N9 jest dla laików i to telefon bardzo łatwy w obsłudze, ale N900 i N950 to dopiero pokaz co można wyczyniać z Linuksem. Wypróbujcie N9, to naprawdę fajny telefon i niesamowicie przyjemnie się go używa.
    9
  • Salon 05.01.2012, 09:56 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Treść tego artykułu nie jest w pełni zgodna z prawdą. Odnoszę się do systemu Bada a mianowicie aplikacji jest już coraz więcej choć jak wiadomo nie dorówna androidowi ale system jest bardzo bezpieczny, prosty w obsłudze, jeszcze nie zdarzyło mi się żeby się zawiesił. Uważam że zoptymalizowany jest super. To jest moje zdanie więc każdy może mieć inne zdanie. Również posiadam Samsunga Wave S8500. Jest świetny a na pewno już niebawem doczekamy się na Bade 2.0
    -3
  • Gość 05.01.2012, 10:32 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    jaka sciema mam iPhone 4 jest fajny ale ostatnio kupiłem nokie x7 i tam symbian nie muli wiec ładna sciema dotyk działa identycznie jak w iPhonie 4 nokia x 7 działa swietnie symbian jest bardzo szybki nie duzo odchodzi od androida co za lipne porownanie
    -3
  • Gość 05.01.2012, 10:50 | Zgłoś

    mam Nokie 500 z Symbianem i jestem bardzo zadowolony :P działa świetnie
    8
  • Gość 05.01.2012, 10:55 | Zgłoś

    Ja mam BlackBerry 9800 i jestem baardzo zadowoliny z BB OS. System dziala bardzo szybko, nie ścina się, reaguje na każde polecenie bez przeszkód mimo włączonego pobierania przez Wifi, słuchania muzyki na głośniku, wysyłania wiadomości i w między czasie grania na telefonie. Bajka po prostu
    3
  • Tomek 05.01.2012, 11:00 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Posiadam iPhone 4 od roku i powiem Wam ze nie mogę byc bardziej zadowolony z telefonu. Na poczatku ogarnęło mnie spore zdziwienie - jak sie tutaj wyjmuje baterie? A co jak sie telefon zawiesi? Tutaj Apple mnie zaskoczył - telefon się po prostu nie wiesza ;) Działa tak, że płynniej by nie mógł, posiadam tutaj w UK abonament ze sporym internetem, który wykorzystuje w 100%. Prawda, decydując się na iPhone wymaga to przywiązania do firmy Apple - co według mnie nie jest złe - czego przykładem jest AppStore, gdzie kupujemy aplikacje. Tylko, czy to na prawde taki problem? Obecnie na moim telefonie jest może z 10 aplikacji (niepodstawowych), bo więcej mi najzywczajniej nie trzeba. Każda aplikacja (bynajmniej większość...) posiada wersje Lite (próbna, darmowa wersja) oraz płatną, pełną wersję. Nie ma żadnego problemu, żeby przetestować oprogramowanie przed jego zakupem, a jak się spodoba .. no cóż 60 pensów czy 1 funt od razu portfela nie wyczyści. Zachęcam gorąco do iPhone'ów!
    -3
  • Ray 05.01.2012, 11:27 | Zgłoś

    Jeśli ktoś napisał że iOS jest systemem intuicyjnym i prostym w obsłudze to chyba w dzieciństwie wypadł z wózka na kocie łby. Mam w posiadaniu sprzęty z dwoma powyższymi systemami czyli ipod z iOS5 (nie telefon ale system ten sam) i HTC z Android 2.2. Używając obydwu codziennie dosyć intensywnie to ten pierwszy doprowadza mnie do szewskiej pasji. Powodów mógłbym wymienić całą masę ale ograniczę się do paru najbardziej wkurzających: 1. iSprzęt nie działa jako pamięć masowa więc wszelkie przenoszenie plików innych niż muzyka lub filmy nie wchodzi w rachubę. 2. Nie można skasować pojedynczych utworów muzycznych bez połączenia się z komputerem! Comon!?! 3. Nie masz w domu wifi? Możesz iSprzęt wyrzucić do kosza. Masz starszy router? To samo. 4. Bluetooth tylko między iSprzętami. PORAŻKA! 5. Po jakimś czasie rośnie syf w pamięci pod enigmatyczną nazwą "inne", którego nie da się nijak wywalić. 6. Codzienna walka z iTunes. Synchronizacja zabierająca cenne minuty mojego czasu.
    37
  • Ray 05.01.2012, 11:31 | Zgłoś

    7. Chcesz od kumpla ściągnąć muzyczkę z jego peceta? Nie ma internetu? Sorry. Jednymi słowy system porażka. Wszystkie powyższe czynności robię na Androidzie w mgnieniu oka.
    11
  • Gość z Ck 05.01.2012, 11:35 | Zgłoś

    No taka prawda - Android najlepszy z nich wszystkich, cenowo telefony są nawet tanie jak porównywałem ceny. Dotyk jest ok, nawet nie zamulają tak jak Symbian. Trzeba go jeszcze troszeczkę dopracować a będzie to naprawdę porządny system na telefon :)
    -1
  • Ray 05.01.2012, 11:38 | Zgłoś

    I jeszcze jedno. W Androidzie możesz odsłuchać muzyki z twojego, prywatnego, ulubionego folderu. Spróbuj zrobić to na ipodzie. Masz filmy w formacie avi? Sorry, iSprzet go nie obsłuży. Filmy na YouTube w formacie java? Sorry, nie na tym sprzęcie. Itd. itd.
    4
  • Ray 05.01.2012, 11:40 | Zgłoś

    Także Vader nie wiesz co tracisz nie mając Androida.
    2
  • Gość 05.01.2012, 11:41 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    @Ray: iPhone ma aplikację do YouTube, nie zauważyłeś?
    -10
  • Gość 05.01.2012, 11:45 | Zgłoś

    Sorry ale wg mnie artykuł jest typowo stronniczy- autor tak go napisał, że po prostu czuć, że kocha iOS. Nie uważam , żeby tańsze telefony na andku były bezużyteczne (no przynajmniej moja xperia x8, która jest ok). Wracając do tematu- wg mnie autor nie napisał o wadach iOS`a, mianowicie: brak obsługi flesha oraz brak personalizacji pulpitu.
    27
  • Marcin Sierant 05.01.2012, 11:46 | Zgłoś

    @Gość: ale przecież Adobe zrezygnowało z obsługi Flasha na komórkach. Android 4.0 już go nie ma, żaden inny system też mieć nie będzie.
    3
  • Ray 05.01.2012, 11:48 | Zgłoś

    Oczywiście że ma aplikację do YouTube ale nie wszystkie filmy na nim obejrzysz . Zwłaszcza te w formacie java jak już pisałem.
    5
Poprzednie Strona 1 z 4