12.03.2014, 12:46 / PS

Pono, odtwarzacz Neila Younga, bije rekordy popularności

Pono Neil Young odtwarzacz muzyka FLAC Kickstarter crowdfunding

Czy przenośne odtwarzacze muzyki mają jeszcze szanse w erze smartfonów? Owszem, co potwierdza przypadek projektu Pono (zbieżność z polskim raperem przypadkowa) na Kickstarterze, który osiągnął niezwykły sukces w ciągu zaledwie 24 godzin.

Po pierwsze, projekt wspiera i firmuje swoim nazwiskiem Neil Young, który promował urządzenie w programie „Late Show” Davida Lettermana jeszcze we wrześniu 2012 r. Z możliwościami urządzenia został wówczas zapoznany m.in. Flea, gitarzysta Red Hot Chili Peppers. Chociaż muzyk był podobno dogadany z największymi wytwórniami, sprawa przyschła na kolejne półtora roku. Aż do wczoraj. We wtorek projekt Pono pojawił się na serwisie crowdfundingowym Kickstarter i zrobił furorę, zbierając milion dolarów w ciągu pierwszych 24 godzin. To sporo nawet jak na Kickstartera, a biorąc pod uwagę, że mówimy o odtwarzaczu muzyki, kwota jest wręcz astronomiczna. Tym bardziej, że jego design jest dość dyskusyjny i przypomina bardziej sprzęt dla płetwonurków albo himalaistów. Skąd więc popularność?

Po pierwsze, Neil Young. Bez aktywnego wsparcia wybitnego rockmana projekt mógłby wegetować gdzieś w kącie. Po drugie, Pono to odtwarzacz połączony ze sklepem. Ma oferować muzykę w formacie FLAC, czyli bez straty jakości dźwięku. To już dużo. Każdy fan muzyki przeklinał w życiu MP3, które - nawet w jakości 320 kbps - pozostawiają nieco do życzenia. Jego specyficzny kształt odgrywa w tym przypadku ważną rolę. Dzięki niemu, twórcy odtwarzacza byli tam w stanie pomieścić większe i lepszej jakości komponenty audio, rozmieszczone w większych odległościach od siebie niż w innych odtwarzaczach, przez co nie zakłócają wzajemnie swojej pracy. Do tego dochodzi zastosowanie wydajnej, cylindrycznej baterii. Na koniec, znajdziemy w nim dwa wyjścia jack: jedno przeznaczone dla słuchawek, drugie dla systemu audio.

W sklepach Pono będzie dostępny za 399 dol, chociaż wszyscy, którzy weprą go na Kickstarterze, mogą go mieć za 300 dol. Jesteście zainteresowani takim sprzętem?

Komentarze 30

  • Gość 12.03.2014, 13:43 | Zgłoś

    Nie
    25
  • Gość 12.03.2014, 13:55 | Zgłoś

    nie
    11
  • misio 12.03.2014, 14:13 | Zgłoś

    nie
    8
  • Gość 12.03.2014, 14:17 | Zgłoś

    nie
    4
  • Gość 12.03.2014, 14:20 | Zgłoś

    nie
    3
  • Zuza 12.03.2014, 14:20 | Zgłoś

    Jak najbardziej tak!
    0
  • Pysiaczek 12.03.2014, 14:22 | Zgłoś

    nie
    5
  • Gość 12.03.2014, 14:24 | Zgłoś

    Nie oszukujmy się między FLAC a mp3 320 na słuchawkach za 100 zł 90% ludzi nie odczuje żadnej różnicy i żaden bajerancki odtwarzacz tego nie zmieni. Dobra kampania marketingowa i tyle
    20
  • Gość 12.03.2014, 14:25 | Zgłoś

    nie
    4
  • Gość 12.03.2014, 14:32 | Zgłoś

    Sądowa batalia o muzykę. Słynny hollywoodzki aktor, Bruce Willis zamierza pozwać Apple. Chodzi o sprawę praw do kolekcji utworów zakupionych przez aktora w serwisie iTunes – informuje "Daily Mail". Willis przez lata kolekcjonował muzykę w serwisie iTunes należącym od Apple (jego zbiór jest wyceniany na kilkanaście tysięcy dolarów). Nie może jednak zostać przekazany córce aktora. To jest niezgodne z regulaminem serwisu.
    4
  • Gość 12.03.2014, 14:32 | Zgłoś

    Wkrótce będziecie kupować i płacić za świeże powietrze do oddychania jako najbardziej pożądany i luksusowy towar tak jak dziś kupujecie wodę do picia w hipermarkecie w butelkach bo ta z kranów rzek itp. nie nadaje się już do picia. firmy sprzedają coraz droższe coraz bardziej skomplikowane i coraz łatwiej psujące się produkty by ludzie kupowali ich więcej by kupowali nowe po wpływem mody itp ich naprawa jest nieopłacalna.
    2
  • rabi 12.03.2014, 14:40 | Zgłoś

    wygląda jak mój stary poczciwy i pierwszy IRIVER - najz******trzy mp3 uwaga ze słuchawkami sennheisera w komplecie - żadnen telefon z mp3 dźwiękowo się nie zbliża nawet do Iriver IFP 999
    1
  • Gość 12.03.2014, 14:41 | Zgłoś

    nie
    2
  • Gość 12.03.2014, 15:14 | Zgłoś

    NIE!
    4
  • Gość 12.03.2014, 15:48 | Zgłoś

    ja też nie!
    3
  • Gość 12.03.2014, 15:51 | Zgłoś

    Blaupunkt MP48 radio z SD i MP3 w samochodzie FLAC nie ma najmnejszego sensu, a co dopiero jako walkman z 1200zł.....
    0
  • Gość 12.03.2014, 15:54 | Zgłoś

    nie
    2
  • Gość 12.03.2014, 15:54 | Zgłoś

    nie
    2
  • Gość 12.03.2014, 15:54 | Zgłoś

    nie
    2
  • Gość 12.03.2014, 15:54 | Zgłoś

    nie
    2
  • Gość 12.03.2014, 16:00 | Zgłoś

    Zune najlepszy!
    1
  • Gość 12.03.2014, 16:34 | Zgłoś

    tak dla Neil Younga
    1
  • Gość 12.03.2014, 16:35 | Zgłoś

    Wolę klasyczny iPod .. zdecydowanie NIE
    1
  • Mozart 12.03.2014, 17:33 | Zgłoś

    Za taką kasę to wolę sam sobie śpiewać pod nosem ;) Niedopracowany widać, że zamiast pokazać urządzenie odwracają kota ogonem i lansują to przez rekomendacje artystów... skoro ini mówią że cool to musisz to mieć.
    2
  • stanley 12.03.2014, 17:36 | Zgłoś

    399 DOLARÓW AMERYKAŃSKICH??1
    0
  • Gość 12.03.2014, 18:39 | Zgłoś

    Ciutkę drogo, nie uważacie... aaa tak tylko spytałem. Mogę sobie wgrać odtwarzać wspierający flac do smartfona i co z tego? Będę tego słuchać na słuchawkach, które mają przetworniki o średnicy 10 mm... czuje ktoś dysonans? A w domu za 400 dolców to mogę postawić całkiem niezły odtwarzacz i amplituner, któremu ten gadżet do pięt nie dorośnie. Ale oczywiście celebryta robi swoje.
    1
  • Krzysiek 12.03.2014, 22:04 | Zgłoś

    Przy zakupie Samsunga, lub jakiegoś innego tabletu powyżej 1000 zł to coś GRATIS.
    2
  • ość 12.03.2014, 23:01 | Zgłoś

    NIE - cena kosmiczna. za 400 zeta spokojnie mam np COWONa iAudio E2 i nauszniki np CREATIVE aurvana live!
    4
  • asaaijspajd 13.03.2014, 11:07 | Zgłoś

    ćpuny
    -1
  • damian 13.03.2014, 14:07 | Zgłoś

    Pono już słucha bitów na nim
    1