Nowe zagrożenie w sieci - krzyżówki wirusów z robakami
Wszyscy właściciele komputerów zdają sobie sprawę z zagrożeń płynących z różnego rodzaju złośliwych bytów zasiedlających Internet, do których należą między innymi wirusy i robaki. Oba typy szkodliwe i niebezpieczne, każdy na swój sposób.
Jeszcze 10 lat temu istniał wyraźny podział na wirusy, trojany i robaki. Wiadomo było, że trojany podszywają się pod aplikacje, uruchamiając różnorakie niepożądane przez użytkownika funkcje, wirusy są złośliwymi programami posiadającymi zdolność replikacji, a robaki różnią się od wirusów głównie tym, że nie potrzebują nosiciela.
Potem, wraz z kolejnymi internautami, czyli potencjalnymi ofiarami napływającymi do sieci, cyberprzestępcy zaczęli bawić się w szalonych naukowców. Eksperymentowali więc krzyżując ze sobą gatunki, w celu maksymalizowania efektów ich działania. Zaczęły wówczas powstawać trojany z możliwościami robaków, wirusy z cechami trojanów etc.
Ostatnio pojawiło się jednak zupełnie nowe zjawisko - wirtualne szkodniki atakujące siebie nawzajem. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby w ten sposób eliminowały się wzajemnie, ale skutek jest niestety inny. Problem polega na tym, że wirusy zarażają pliki wykonawcze (np. .EXE), a robak jest takim właśnie plikiem. Tak więc jeśli wirus zaatakuje komputer, który stał się już wcześniej domem robaka, zainfekuje wszystko, łącznie z robakiem. Kiedy robak będzie się rozprzestrzeniał, zabierze ze sobą wirusa. Krótko mówiąc zagrożenie się dubluje. Jest to doprawdy idealna sytuacja dla wirusów, które nie mogłyby bez tego tak łatwo podróżować między komputerami.
Podczas badania próbki 10 mln plików, zajmująca się oprogramowaniem antywirusowym firma BitDefender zidentyfikowała ponad 40 tys. wirusów i robaków żyjących w takiej symbiozie. - Potworny szkodnik rozprzestrzenia się szybciej niż do tej pory, psuje systemy bardziej niż kiedykolwiek i naraża prywatne dane w sposób, który nie śnił się nawet oryginalnym twórcom wirusów - twierdzi BitDefender.
Do tej pory proces infekowania robaków przez wirusy miał charakter przypadkowy, ale można śmiało założyć, że już niebawem zaczną powstawać wirusy celowo ścigające robaki, żeby się z nimi połączyć.
- Wyobraźcie sobie te dwa typy złośliwego oprogramowania pracujące razem - z ich własnej woli lub nie - w tym samym zainfekowanym systemie. Taki komputer musiałby się zmierzyć z podwójną liczbą serwerów command and control odpytywanych o instrukcje, dwiema furtkami, dwiema technikami ataku i różnymi metodami rozprzestrzeniania się. Kiedy jeden zawiedzie, drugiemu się uda - mówi Loredana Botezatu, analityk w BitDefender.
Z pewnością firmie zależy na tym, żeby wzbudzać niepokój wśród właścicieli komputerów - lęk oznacza zwiększony popyt na jej produkty. Jednak problem bez wątpienia istnieje, zatem lepiej go nie lekceważyć, być świadomym jego istnienia i zawsze mieć zainstalowany aktualny program antywirusowy.
Komentarze 8
Realista 08.02.2012, 08:35 | Zgłoś naruszenie
Gość 08.02.2012, 09:32 | Zgłoś naruszenie
Gość 08.02.2012, 12:22 | Zgłoś naruszenie
Gość 08.02.2012, 15:20 | Zgłoś naruszenie
Gość 08.02.2012, 20:15 | Zgłoś naruszenie
Adammz 09.02.2012, 00:06 | Zgłoś naruszenie
Gość 10.02.2012, 18:32 | Zgłoś naruszenie
Pawel torun 11.02.2012, 14:47 | Zgłoś naruszenie