04.02.2013, 23:59 / PS

FANPEJCZ: Polska Nie Jest Państwem Wyznaniowym

Fanpejcz Polska Nie Jest Państwem Wyznaniowym Dorota Majewska wywiad fanpage fanpejdż Facebook

Nawet na takim targu rozmaitości jak Facebook, rzadko kiedy zdarza się strona budząca tak żywe emocje. Polska Nie jest Państwem Wyznaniowym kąsa kościół katolicki, piętnując go bezpardonowo, czym naraża się na równie zajadłe ataki przeciwników.

Paweł Surosz: Kim jesteś?

Dorota MajewskaCzłowiekiem, który myśli samodzielnie. Lubię zadawać pytania, i otrzymywać jednoznaczne odpowiedzi. Nie lubię z kolei niedomówień i niejasności. Kłamstwa oraz hipokryzji. Manipulacji. Stąd wzięła się moja niechęć do kościoła katolickiego, mimo iż urodziłam się i wychowałam w tzw rodzinie „wierzącej“. Religia katolicka nie odpowiedziała na żadne z moich pytań egzystencjalnych. Ponadto, już od wczesnego dzieciństwa, widziałam sprzeczność między tym co napisane jest w Biblii, a faktycznym postępowaniem osób podających się za religijne. To był olbrzymi dysonans. Już w liceum przestałam więc chodzić do kościoła, zapisałam się na lekcje etyki. Jestem liberałem. Chcę żyć tak jak chcę, czuć się wolna, jednocześnie uważam że takie samo prawo należy się innym ludziom. Oczekuję szacunku do siebie i swoich przekonań, wychodząc z założenia że jestem zobowiązana do tego samego. Niestety w Polsce kościół katolicki ma olbrzymią władzę. Wszyscy ludzie, którzy myślą inaczej niż kościelni dostojnicy, spychani są na społeczny margines. Konkordat dał księżom olbrzymią władzę, z której korzystają aż w nadmiarze, dyktując niemalże decyzje za naszych polityków w Sejmie. To nie jest wolny kraj, i my również nie jesteśmy wolni. Dlatego powstała moja strona.

Skąd taki pomysł na stronę?

Trafiłam w sieci na obrazek Matki Boskiej z twarzą dmuchanej lalki z sex shopu. Wrzuciłam je na swoją tablicę z pytaniem do znajomych, co sądzą na jego temat. Dla mnie był on jedynie chamski i prymitywny. Okazało się jednak że wzbudził on ogromne emocje i bardzo sprzeczne ze sobą komentarze. Jedni widzieli w nim formę sztuki współczesnej. Inni, wyraz sprzeciwu wobec mitologicznej wiary w niepokalane poczęcie. A jeszcze inni jako formę buntu przeciwko kościołowi. Oczywiście, część osób poczuła się również zniesmaczona, i określiła go jako profanację świętości. To była bardzo emocjonująca dyskusja, która uświadomiła mi jak bardzo obecnie nasze społeczeństwo jest podzielone światopoglądowo. Nowoczesna myśl, oparta na zdobyczach nauki, kontra kurczowa potrzeba zachowania starych, konserwatywnych wartości. Mieszanka iście wybuchowa. Po tej dyskusji długo myślałam, i postanowiłam założyć stronę, która pomoże mi zrozumieć nastroje społeczne, oraz przyczynę takiego stanu. I tak powstała Polska Nie Jest Państwem Wyznaniowym. Nazwałam ją tak na przekór obiegowej opinii, że jest zupełnie odwrotnie. Śmiem twierdzić, że jeszcze tak jest, ale nasze społeczeństwo dojrzewa do zmiany. Widzę to po wypowiedziach ludzi. Na stronę wchodzą zarówno osoby niewierzące, jak i wierzące. Ogromną część społeczeństwa cechuje antyklerykalizm. Ludzie mają dość bezprawnych działań kleru, który stworzył „państwo w państwie”, żyjąc jak w mydlanej bańce, z dala od realiów życia codziennego. Przy jednoczesnym, ustawicznym wtrącaniu się kościoła katolickiego w politykę, nie wyłączając straszenia ekskomuniką naszych posłów za działania sprzeczne z interesem kościoła, doszło do sytuacji wręcz kuriozalnej. Jesteśmy pośmiewiskiem dla całej Europy. Ostatnim bastionem Ciemnogrodu. Uwsteczniamy się myślowo, a nie rozwijamy. Ludzie to widzą, i mają dość. Trzeba mówić o tym głośno. Przyszedł czas na zmiany.

Czy Polska jest w tej chwili państwem wyznaniowym?

Niestety tak. Kościół ingeruje nie tylko w życie swoich wyznawców, ale z całych sił stara się wpływać na kluczowe decyzje polityczne, od których zależą losy całego polskiego społeczeństwa. Nie tylko katolików. I nie są to tylko związki partnerskie, temat o którym obecnie jest bardzo głośno. Nie jest to również sprawa zaostrzenia aborcji, czy też zmuszania do rodzenia kobiet zgwałconych, co jest pomysłem kuriozalnym i absurdalnym wręcz. Problem polega na tym że to kościół jest powodem umysłowego uwsteczniania się naszego społeczeństwa w mojej opinii. Reprezentanci kościoła nie posiadają z reguły ani wiedzy, ani kwalifikacji, aby wypowiadać się w sprawach dotyczących tak intymnych i delikatnych kwestii jak chociażby in vitro, a jednak to robią. Trwają uparcie na stanowisku obrony wszelkiego życia, a tak na prawdę postawa ta, ma jedynie na celu zabezpieczenie cyklicznego dopływu gotówki, jaki ma miejsce od narodzin, aż do samej śmierci katolika. I nie tyle chodzi o samo życie, co o jego definicję. Zygota budzi emocje, ale dzieci w przepełnionych polskich sierocińcach już hierarchów kościelnych nie obchodzą. Polska religijność jest pełna zakłamania i obłudy. W Polsce, dla części konserwatywnego społeczeństwa ksiądz zdaje się być jakąś nadludzką istotą, a wierni mają ogromny problem z jego oceną moralną. Tak być nie może. Epoka pańszczyźniana już dawno za nami... Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa, mamy demokrację. Tymczasem w naszym kraju ksiądz oskarżony o pedofilię zostaje przeniesiony na inną parafię, albo dostaje wyrok w zawieszeniu. O zadośćuczynieniu dla ofiary nie ma mowy. Myślę że wielu ludzi przejrzało na oczy po aferze z Komisją Majątkową, czy też po tzw. obronie krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Były to wydarzenia które kościołowi ogromnie zaszkodziły. Tak więc, mogę śmiało powiedzieć że Polska „jeszcze” jest państwem wyznaniowym, ale miejmy nadzieje, już nie długo...

Czy Polacy na Facebooku potrafią dyskutować o trudnych sprawach?

Trudne pytanie. Ciężko jest na nie odpowiedzieć jednoznacznie. Facebook jest miejscem gdzie ludzie obnażają swoje prawdziwe poglądy, ale również emocje. One potrafią ich czasem zdrowo ponieść. Myślę że to w dużej mierze zależy tylko i wyłącznie od człowieka i jego kultury.

Jak często spotykasz się z atakami na swoją osobę?

Bardzo często. Profil osobisty na Facebooku zmieniałam już kilkakrotnie. Najczęściej wygląda to tak, że przyjmuję do znajomych nieznane mi osoby, które zgłaszają później wszystko co się da. Miałam też jedną próbę włamania na moje konto, ktoś chciał złamać hasło. Ponadto, na Facebooku istnieje wiele stron pseudokatolickich, które stawiają sobie za cel blokowanie wszelkiej maści „innowierców“. Uważam że tacy hejterzy powinni zniknąć z przestrzeni publicznej. Moja strona została stworzona z myślą o społeczności ateistów, agnostyków, antyklerykałów. Ja nie udzielam się na stronach przeznaczonych dla osób wierzących, bo nie miało by to sensu. Każdy ma prawo żyć tak jak chce, więc szanuję ich poglądy i daję im spokój. Przy czym, ja również chciała bym go mieć, ale po siedmiokrotnej zmianie konta straciłam już na niego nadzieję...

Czy Facebook zablokował kiedykolwiek twój fanpejdż?

Nie. Choć treści jakie zamieszczaliśmy na stronie były zgłaszane wielokrotnie. Najczęściej przez osoby anonimowe. Choć trafiło się kilka osób które otwarcie pisały że obrażamy ich uczucia religijne, i mamy stronę zlikwidować.

Jaki wpis wzbudził najwięcej kontrowersji?

Najwięcej kontrowersji wzbudza zawsze krytyka osoby Jana Pawła II. Dla sporej części Polaków jest on uosobieniem świętości, doskonałości. Argument o tym że po cichu przyzwalał, a nawet tuszował afery pedofilskie w kościele, może rozsierdzić nie jednego fanatyka religijnego. Śmiało mogę powiedzieć że mamy do czynienia ze swoistym kultem jego osoby. Niestety nie ma tu miejsca na prawdę historyczną.

Czy spotkałaś się z tym, że ktokolwiek zmienił radykalnie poglądy pod wpływem twojej działalności na Facebooku?

Spotykam się w większości przypadków z wyrazami uznania. Ludzie dziękuję za to, że strona istnieje. Wielu pisze do nas, że dzięki niej otworzyli oczy na to co dzieje się w Polsce. Jedni są optymistami i wierzą, że niebawem nadejdą zmiany i Polska wyzwoli się z pod okupacji Watykanu, inni sądzą, że potrwa to jeszcze kilka pokoleń. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, czy zmieniliśmy radykalnie czyjeś poglądy, ale na pewno mamy na nie wpływ.

Na stronie nie tylko atakujesz Kościół katolicki, ale umieściłaś ostatnio grafiki związane z paleniem marihuany - jaki to ma związek?

Ta strona nie zajmuje się jedynie tematyką religijną. Rozmawiamy na bardzo kontrowersyjne tematy. Od legalizacji związków partnerskich począwszy, na aborcji czy feminizmie skończywszy. Co do grafiki - nie pamiętam jej (śmiech).  Dużo tu u nas tego...

Czy należy walczyć z Kościołem, czy raczej z ludźmi i ich poglądami oraz wypaczeniami?

Należy walczyć z ludzką głupotą przede wszystkim. Ona nie omija nikogo. My nie walczymy z wierzącymi. Walczymy z zakłamaniem kościoła instytucjonalnego, i wszystkimi jego przedstawicielami, którzy uważają że każdy powinien podporządkować się jedynej słusznej według nich ideologi. Takie myślenie przypomina mi faszyzm. Chcę żyć według własnych zasad, bo to moje życie. Tak więc jest to bardziej walka z instytucją. Pazerność kleru, bezustanne roszczenia, czy też niemoralne prowadzenie się, pozbawiło kościół katolicki wielu wyznawców. Mimo tego, oni wciąż szukają winnych poza własną organizacją, zamiast dokonać zmian we własnych szeregach. Przeprowadzić reformy. Pozwolić się opodatkować, jak to czynią wszyscy porządni obywatele tego kraju. Ale nie, tu mamy tendencję odwrotną. Kler okopuje się na swoich pozycjach, broniąc własnych przywilejów niczym niepodległości. W czasach kryzysu żyją ponad stan, jednocześnie zalecając wiernym wstrzemięźliwość. Należy więc zadać sobie pytanie, czy kościół jest jeszcze instytucją wiarygodną? Ośmielę się twierdzić, że nie.

Czy w walce z Kościołem wszystkie chwyty są dozwolone?

Oczywiście, że nie. Na stronie prowadzimy dyskusję między innymi o współczesnym obliczu polskiego kościoła. Ono nie podoba się coraz większej liczbie ludzi. To ich wypowiedzi należy czytać. Zachęcam księży aby się z nimi zapoznali, może da im to coś do myślenia? To uczciwa, otwarta dyskusja. Nie stosujemy żadnych chwytów.

Jaką najciekawszą/najśmieszniejszą wiadomość otrzymałaś na Facebooku w związku ze swoim fanpejdżem?

Otrzymujemy wiele ciekawych wiadomości od ludzi. Oni podrzucają nam materiały do publikacji na stronę. Najciekawsze były opowieści naszych czytelników. Zwykle dotyczą one tego co dzieje się w ich parafiach. Najśmieszniejsze - twórczość własna czytelników. Są to rysunki czy też obrazki z naszymi czołowymi politykami w roli głównej.

Czy uważasz, że człowiek w ogóle potrzebuje religii?

Ja osobiście nie potrzebuję. Szanuję cudzą wiarę, natomiast religia to tylko jej sformalizowane oblicze. Uważam że religie przyniosły ludzkości więcej szkody niż pożytku. Wszystkie wojny religijne, który miały miejsce, miały na celu jedynie walkę o większe wpływy i władzę. Miliony istnień ludzkich spłonęło na stosach chrześcijańskiej ideologi, a przecież nawołuje ona do miłości swojego bliźniego. Gdzie więc tu sens? Wolę kierować się własnym rozumem, a nie narzuconą mi z góry doktryną. Ja lubię pytać, a nie klepać wyuczone formułki. Myślę, że w życiu trzeba być po prostu dobrym człowiekiem. Moralności uczy nas rodzina i społeczeństwo, a nie kościół.

Jesteś na bieżąco z prasą katolicką?

Staram się. Szukając materiałów na stronę, niejednokrotnie muszę opierać się na tekstach katolickich. Myślę że bez takiej wiedzy nie mogła bym prowadzić tej strony. Znam Biblię. Niestety, czasem wydaje mi się że lepiej niż ludzie podający się za bardzo religijne...

Czy uważasz, że powinno się położyć kres nauce religii w szkołach?

Zdecydowanie tak. Na naukę religii jest miejsce w salkach katechetycznych. Jest to dla mnie forma indoktrynacji od najmłodszych lat. Ponadto, te lekcje często niosą ze sobą więcej szkody niż pożytku, szczególnie kiedy osoba duchowna wykłada dodatkowo etykę, albo naucza o wychowaniu seksualnym. Następuje wtedy wpajanie do młodych głów wypaczonej wiedzy o ludzkim pożyciu. To niesie ze sobą taki skutek, że nasza młodzież nie wie tak naprawdę od czego zachodzi się w ciążę. Od takich pogadanek są organizacje takie jak chociażby Ponton, a nie osoby duchowne.

Z którym reprezentantem Kościoła katolickiego najchętniej przeprowadziłabyś dyskusję?

Z księdzem Józefem Tischnerem. On napisał kiedyś : „Ani katolik, ani Polak, ani nikt inny, nie mogą mieć w państwie większych praw niż ma człowiek”. Ja się z tymi słowami zgadzam. Nie ma znaczenia czy jesteś wierzący, czy też nie. Nie ma znaczenia twoja orientacja seksualna. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Tylko dlatego że jest, i niezależnie od światopoglądu jaki sobą reprezentuje. To się nazywa "tolerancja".

Czy istnieje jakikolwiek katolicki serwis internetowy, gazeta albo program telewizyjny, który potrafi sprostać dzisiejszym czasom?

Nie ma takiego (smiech).

Czy wierzysz w cokolwiek?

Jasne że tak. Wierzę w miłość, w dobro, ludzką empatię, humanizm, i lepsze jutro (śmiech).

Czy w realu starasz się być równie aktywna w swojej ofensywie antykościelnej?

Nie nazwała bym tego w ten sposób. W realu zarówno moja katolicka rodzina jak i znajomi doskonale wiedzą jakie są moje poglądy. Nie ukrywam się z nimi. Nie udaję kogoś kim nie jestem. Bardzo chętnie włączyła bym się również w inne inicjatywy, jeśli dostanę jakąś ciekawą propozycję, to zapewne skorzystam z niej.

Czy podczas prowadzenia fanpejdża spotkałaś się kiedyś z osobą o przeciwnych poglądach, z którą byłaś w stanie przeprowadzić rzeczową dyskusję?

Jasne, że tak. Stronę odwiedza wiele osób, które twierdzą, że wierzą w Boga, jednak nie są w stanie znieść tego co robi kler z naszym państwem. Ich wiara przenosi się z kościołów do zacisza domowego. Zbyt wiele widzą sprzeczności i zakłamania w kościele, aby traktować go jako autorytet. Część z nich szuka dialogu z osobami niewierzącymi. Są to bardzo inteligentne jednostki. Czasami niektóre wypowiedzi dają mi mocno do myślenia. Bardzo wiele dzięki nim sama się nauczyłam.

Krzyż jest symbolem magicznym i - niezależnie od symboli katolickiej - ma przeciwdziałać złu. Czy uważasz, że w miejsce krzyży powinno się powiesić inny symbol o tych samych właściwościach, na przykład pentakl?

Ja rozumiem że krzyż obecny był od zarania dziejów jako symbol magiczny wykorzystywali go Indianie czy plemiona afrykańskie. Trzeba jednak spojrzeć na to jakie jest współczesne znaczenie tego znaku. Dla katolików to znak męki Pańskiej, największego poświęcenia dla wiary. Ale tylko częściowo tak jest. Obecnie uczyniono z niego w naszym kraju raczej znak propagandowy. Przy jego pomocy prawicowe stronnictwa polityczne usiłują grać na emocjach swoich wyborców. Takie działania obrzydzają mnie. Szanuję cudza wiarę, ale ona nie powinna mieć nic wspólnego z polityką. Takie działania są nie tylko niegodne, ale i nie patriotyczne. Miejsce krzyża jest w kościele. I niech tam wierzący oddają mu cześć. Ten symbol nie powinien mieć żadnej mocy politycznej, ponieważ każda próba nadania mu jej, powoduje że dezawuuje się jego znaczenie pierwotne. Nie mieszajmy więc wiary z polityką, bo skutek jest opłakany. Sejm to nie miejsce na modły. Nie za to naród płaci ogromne pensje naszym posłom. Niech każdy z nich modli się swoich symboli religijnych, po godzinach pracy. W instytucjach publicznych nie powinno być zatem żadnych symboli religijnych, a jedynie wykładnia prawa.

Poleć 5 najwartościowszych/najciekawszych stron na Facebooku.

- Prawo wyboru jest dobrem osobistym – strona poświęcona legalnej aborcji, oraz edukacji seksualnej;
- Wiem kogo (nie) Wybieram - niezbędnik wyborczyń i wyborców liberalnych światopoglądowo; sylwetki wszystkich posłów i posłanek; w przygotowaniu profile osób zasiadających w Senacie i Parlamencie Europejskim; w profilu każdego polityka/polityczki znajdą się informacje o jego/jej głosowaniach w kwestiach związanych z prawami kobiet, LGBTQ i innymi prawami człowieka oraz ich wypowiedzi na ten temat.

Czy chociażby strony: Masz prawo przerwać ciążę? Możesz to zrobić za granicą na koszt NFZ, czy też Związki Partnerskie Nie Są Dla Nas Zagrożeniem. Choć, oczywiscie uważam że najciekawsza jest moja strona (śmiech).

***

Wszystkich, którzy są zainteresowani dyskusją z autorką strony oraz zapoznaniem się z propagowanymi przez nią treściami, zapraszamy na Polska Nie Jest Państwem Wyznaniowym.

Poprzednie Strona 1 z 15

Komentarze 430

  • Gość 05.02.2013, 00:16 | Zgłoś

    Nie jest łatwo, ale tak trzymaj Dorotko !!!
    314
  • Gość 05.02.2013, 00:30 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Ja nie chcialbym tej Pani atakowac. Tak tylko napisze, ze jestem katolikiem i sie bardzo z tego ciesze. Nigdzie nie słysze tyle dobrego, ile właśnie w kościele. Kiedyś szukałem odpowiedzi na swoje pytania w jakichś innych religiach, filozofiach. Szukałem jakiegos szcześcia, sposobu na życie tu i teraz i znalazłem drogę właśnie przez kościół. Tak, że pomodlę się za Ciebie dziś. :) Z Duchem Bożym. :)
    -91
  • Marcin Paweł Konieczny 05.02.2013, 00:45 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    "Ja nie chcialbym tej Pani atakowac. Tak tylko napisze, ze jestem katolikiem i sie bardzo z tego ciesze. Nigdzie nie słysze tyle dobrego, ile właśnie w kościele". Raz - Najpierw się naucz pisać po polsku i komentuj :) Dwa - Marna prowokacja ;) Nie rusza nas to :)
    -63
  • Gość 05.02.2013, 02:01 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Właściwie każde zdanie, która wypowiedziała ta Pani należy do jednej z kilku kategorii: nieweryfikowalne sądy wartosciujące, emocjonalne banały, nieudowodnione twierdzenia o faktach i ewidentne nieprawdy. Bardzo niski poziom argumentacji na poziomie gimnazjalnego hejterstwa. Vulgo współczesna emanacja chłopskiego antyklerykalizmu :-D
    -134
  • karolina, 05.02.2013, 03:51 | Zgłoś

    dorotko bjutiful:P ,szatun nie baba :)
    27
  • Gość 05.02.2013, 06:59 | Zgłoś

    "Nigdzie nie słysze tyle dobrego, ile właśnie w kościele" a bajki o Czerwonym Kapturku ?
    11
  • AntyKleryCow 05.02.2013, 07:22 | Zgłoś

    Cześć, jestem osobą wybitnie antyklerykalną, ale nie zgadzam się z autorką tych wypowiedzi. Kościół katolicki (i podejrzewam, że każdy inny) nie jest organizacją zepsutą w swoich założeniach, jest natomiast strukturą przegniłą i gloryfikującą w cichy wszelkie potworne zboczenia, ponieważ tacy są ludzie. To, co (przynajmniej dla mnie) budzi wstręt w kościele, to przede wszystkim fakt, że kościół usiłuje ustawić się w roli pośrednika pomiędzy człowiekiem a Bogiem (wyższą energią, Jah, nadświadomością etc - nazwa nie jest istotna). Dodatkowo za te narzucone "usługi" Kościół pobiera opłaty i rości sobie prawa do potępiania i błogosławienia osób wedle ustalonych przez siebie (a więc z gruntu ludzkich) praw. I teraz tak: to, w jakiej pozycji kościół usiłuje wpływać na nasze życie można porównać do hipotetycznej sytuacji, w których my jako człowiek musimy płacić swojej nerce i błagać ją, żeby oczyściła nasz organizm. (cz.1)
    82
  • AntyKleryCow 05.02.2013, 07:26 | Zgłoś

    Niezależnie od religii, którą wybierzemy, Bóg ma swoje odbicie w człowieku i stanowi jego naturalną duchową część. Każda z osób posiada w sobie rodzaj przekaźnika, kontaktera, światła, kryształu, który jest w stanie zapewnić jej łączność z absolutem. WIdzicie tu gdzieś miejsce na pozłacane budynki, watykański majątek i zakonne skandale? Bo ja nei bardzo. Aczkolwiek uważąm również, że na przestrzeni wieków w człowieku zrodziłą się i została podtrzymana potrzeba posiadania życia duchowego. W zależności do epoki wypełniana byłą sztuką, nauką czy czynnościami stricte sakralnymi, niemniej jednak rola kościoła (oczywiście dla tegoż kościoła niezwykle lukratywna) polegała na pielęgnowaniu tej potrzeby (choć słowo "pielęgnacja" jest jednym z ostatnich, które przychodzą mi na myśl o Inkwicyzji i krucjatach). W każdym razie - z kościołem czy bez - człowiek musi mieć w życiu coś ponadmaterialnego i pozamentalnego. Nie mówię o jednostkach, które za swoje błędy, bylejactwo i niedoróbstwo (cz. 2)
    24
  • AntyKleryCow 05.02.2013, 07:32 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    lubią winić wolę Bożą. Mówię o każdej osobie. O ateistach również - ich religią jest bardzo często zaprzeczenie religii,a zaprzeczenie jest jednym z etapów dyskusji i wnioskowania. Być może przejdą dalej, być może nie - czynna wiara bądź niewiara jest lepsza niż bierność. Tą drogą (choć nieco naokoło) dochodzimy do kolejnego punktu, w którym się z Panią nie zgodzę - uważam, ze religia jest w szkołach potrzebna. Jeszcze kilka miesięcy temu odebrałabym taki głos jako wyznanie klasycznego oszołoma i kliknęłabym minus. Ale niedawno rozpoczęta praktyka egzorcystyczna skłoniła mnie do innych wniosków. Wyobraźcie sobie, że człowiek jest jak dom, stojący w zaniedbanym mieście. W tym domu ejst miejsce na jego mieszkańców. Jeśli dom stoi pusty, szansa, że bezdomni i przestępcy zrobią w nim squat, jest o wiele większa, prawda? (cz. 3)
    -26
  • AntyKleryCow 05.02.2013, 07:37 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Nie twierdzę, że powinno się chrzcić dzieci w kościele katolickim i płacić grubą kasę księżom. Ale twierdze, że bycie nieochrzczonym, niepowierzonym w żądnym obrządku bądź żadnym rytuale magicznym sprawia, że wieszamy na tym domu, którym jesteśmy, kartkę "opuszczony". Tymczasem jakikolwiek obrząd, który umacnia naszą więź z tak czy inaczej nazwanym Bogiem wiesza na drzwiach kartkę z nazwiskiem. A więc sugeruje, że ktoś tam mieszka, i ze domu nie można tak po prostu zajać, wchodząc z buta. Dlaczego to takei ważne? Bo przy spadającym poziomie wiedzy duchowej u ludności cywilnej mamy do czynienia z dysproporcjonalnym wzrostem świadomości duchowej i możliwości, które ona daje, u wielkich korporacji, wytwórni etc. Ludzie "niezajęci", "niezaklepani" przez żadną wspierającą energię są łatwym celem dla toksycznego przekazu i wyjątkowo szybko padają łupem destrukcyjnych energii. Żeby to sobie zobrazować, pomyślcie, że świat znajduje się w stanie wojny pomiędzy dobrem i złem. (cz.4)
    -32
  • AntyKleryCow 05.02.2013, 07:42 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Warto w porę zapisać się do drużyny, w której docelowo chciałoby się grać. ;) Oczywiście kościół katolicki nie ma tutaj wiele do rzeczy, jest jednak jednym z głównych reprezentantów wyznaniowości w tym rejonie kulturowym i geograficznym. I mimo całej patologii i zepsucia, jeśli nie potrafisz bądź nie masz potrzeby prowadzić własnego życia duchowego, lepiej miej tę deskę ratunku w postaci kościoła właśnie. Bo jego szeregi można z grubsza porównać do największych firm fonograficznych, z których muzyka płynie na cały świat. Wiemy, że najwyższe sfery tychże wytwórni to bezpośredni czciciele Szatana i milośnicy posługiwania się siłami demonicznymi (tu dla porównania: Watykan). Ale czy z niektórymi z pracujących dla nich artystów nie moglibyście się dogadać, nie chcielibyście wymienić poglądów? Ocenianie kościoła jako jednolitej bryły zła jest po prostu krzywdzące. Spójrzcie na to inaczej, chociaż przez moment, I zapraszam do dyskusji. (cz. 5, ostatnia)
    -22
  • zgorzkniała 05.02.2013, 07:45 | Zgłoś

    Kościół ma dwie prawdy, jedną dla swoich, ktorzy mu przysparzaja majątku, tzn: Pan Bóg ci wybaczy wszystkie twoje przekręty, a drugą bądź cichy i płać panu, wójtowi i plebanowi, bo nie dostąpisz zbawienia. Dlatego nie ma w tym państwie ani prawa, ani moralności ani przyszłości,
    420
  • antykler 05.02.2013, 07:56 | Zgłoś

    Pozdrowienia dla antyklerykałów. Zachęcamy do apostazji
    57
  • AntyKleryCow 05.02.2013, 08:04 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    A ja apostazję doradzam tylko w przypadku, jeśli masz inną wizję swojej duchowości. Taka "przypisana z marszu": w tym kraju jest z mojego punktu widzenia lepsza niż żadna, głównie z powodów właśnie zagrożeń demonicznych/okultystycznych (choć możemy nazwać je cywilizacyjnymi, na chwilę obecną to dość poprawne określenie). ;)
    -13
  • Gość 05.02.2013, 08:07 | Zgłoś

    Skoro Bóg dał mi wolną wolę, to ja wybieram życie bez religii. Odwołałem się do najwyższego, do szefa wszystkich katolików, on dał mi wybór i ja wybrałem - nie wierzę w kościół i jego przedstawicieli.
    148
  • Gość 05.02.2013, 08:28 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Jeżeli chce się kogoś pouczać, to trzeba samemu coś umieć! Pisanie w całym artykule "kościół" z małej litery jest podstawowym błędem ortograficznym i logicznym. Bo "kościół" pisany z małej litery to budynek, a autorka mówi, że "kościół miesza się do polityki". Od kiedy to budynek miesza się do polityki? Wspólnota wierzących jest organizacją, której nazwa pisze się z dużej litery "Kościół", czy się tego chce czy nie. Przeciwnicy Kościoła ośmieszają się pisząc z nienawiści "kościół". No i kto tu jest prymitywem?
    -51
  • afrykaner 05.02.2013, 08:33 | Zgłoś

    zrobic z kościołów przytułki,domy opieki społecznej a czarną stonkę wysłac do kamieniołomów.
    327
  • Gość 05.02.2013, 08:38 | Zgłoś

    Dobra robota Doroto :-)
    26
  • Gość 05.02.2013, 08:45 | Zgłoś

    Jakim niby państwem wyznaniowym jest Polska, skoro tu same wypowiedzi ateistów widzę?
    20
  • Gość 05.02.2013, 08:46 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Jaka dobra robota? Jeszcze więcej jakiegoś zachodnioeuropejskiego badziewia.
    -38
  • biarritz1959 05.02.2013, 09:35 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Polecam do przeczytania książkę "Komu skrzydła komu ogon". Natrafiłem na nią w necie jakieś kilka tygodni temu i uważam że warto zapoznać się z jej treścią. Linków do pobrania jest w sieci kilka. Wystarczy wpisać w Google jej nazwę z dopiskiem chomikuj. Dla leniwych link poniżej: http://download.hellshare.pl/komu-skrzydla-komu-ogon-pdf/10253678/
    -3
  • bolo 05.02.2013, 09:44 | Zgłoś

    Nareszcie ktoś mówi rzeczowo i rozsądnie .Tak trzymać pani Doroto.
    24
  • sid 05.02.2013, 09:56 | Zgłoś

    wiara katolicka jak i każda inna istnieje po to by dawać nadzieję że śmierć to nie koniec naszej egzystencji. Moim zdaniem wiara to przypadłość ludzi słabych i przestraszonych którzy myślą że odbębnią parę zdrowasiek dadzą parę stówek księdzu no i życie wieczne jest załatwione, pogłębia się to z wiekiem (im bliżej końca tym bliżej Boga). Ja stawiam na to że będę żył wiecznie w pamięci moich bliskich i znajomych bo na niebo nie ma co liczyć. Pozdro dla autorki strony
    50
  • wertyy 05.02.2013, 10:08 | Zgłoś

    Precz z kościołem!! Banda zboczków i darmozjadów!!!!!
    28
  • Diabelek 05.02.2013, 10:15 | Zgłoś

    ludzie kosciol to urzad nie masz kasy nic nie zalatwisz, maja swoje cenniki, nie pomagaja za darmo za wszystko kasuja i co roku sie podnosza, a ksieza maja swoje rodziny (zony dzieci) chodza po burdelach, gwalca ministrantow, jezdza pjiani samochodami, tak to normalne ale nie dla kasiedza jakie tam śluby oni maja :) smiech na sali, jeszcze ze 20 lat i kosciol padnie razem z tymi latwowiernymi babciami ;)
    64
  • Gość 05.02.2013, 10:18 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    tylko kmioty mają takie myślenie,ale zanim dojdziecie o co chodz,i upłynie dużo wody ;KMIOTY
    -59
  • opanowany 05.02.2013, 10:20 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Doroto witam,u mnie wystapił problem w rodzinie,zona moja w niedzielę lata do koscioła a po powrocie zaczyna sie a to brakuje czasu na ugotowanie obiadu to znowu spotkała inną podobnie ubraną bądż lepiej a to wystapił nien ten ksiadz a wiele innech powodów znajdzie by się na domownikach odgrywać Doroto jak żyć wiem gdzie leży przyczyna ale co dalej muslę że może być tylko gorzej poradcie
    -21
  • Gość 05.02.2013, 10:23 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    To ONI chcą byście tak myśleli. Polacy zawsze byli głęboko związani z kościołem i kościół z Polakami, podkreślam POLAKAMI. Ci którzy chcą rozerwać tą więź pracują dla nich. Nie dajcie się ogłupić
    -56
  • demon 05.02.2013, 10:28 | Zgłoś

    Dużo gadki szmatki a każdy chyba wie albo przynajmniej czuje że wierzenia są obelgą dla ludzkiej inteligencji . Ludziki lubią się gromadzić i jednoczyć a do tego jeszcze jak jest to takie wzniosłe i monumentalne , po to buduje się i budowało ogromne kościoły . Zwykłe psychologiczno techniczne sztuczki dla wywołania większego wrażenia , bo bogusia trzeba mocno czcić .
    8
  • 123 05.02.2013, 10:34 | Zgłoś

    Spoko, spoko! Niedługo poczujecie co to znaczy Islam i wtedy to będzie cichutko jak makiem zasiał. Pani Dorota w imię tolerancji będzie mówiła, że trzeba pozwolić na islamskie ekscesy, a oni powolutku przejmą kontrolę nad całą Europą i wówczas nie ma zmiłuj. Zaskakujące jest bowiem, że jeśli chodzi o fanatyzm religijny to wszyscy atakują tylko i wyłącznie katolicyzm zapominając, że naprawdę niebezpieczny dla ludzi jest fanatyzm islamski, ale lepiej nie krytykować prawda? Jeszcze bombę podłożą, albo potną nożami. W Europie Zachodniej gdzie jest mało katolików i jest "totalna tolerancja" mamy do czynienia z szerzeniem się coraz bardziej fanatyzmu islamskiego. Oczywiście w imię tolerancji należy przymykać na to oko.
    112
Poprzednie Strona 1 z 15