25.01.2012, 23:59 / Paweł Surosz

E-rewolucja: wielki bunt Internetu

ACTA SOPA PIPA Internet Polska Michał Boni Bogdan Zdrojewski Parlament Europejski GIODO Zbigniew Hołdys Facebook

"Zaczęło się niewinnie", jak można wyczytać w wielu książkach. Tak było i tym razem, ale trudno o inny początek, skoro prace nad ACTA były przez długi czas utajnione. Jednak nie zamierzamy po raz n-ty przypominać z czym mamy do czynienia.

Chcemy natomiast krótko podsumować wydarzenia ostatnich tygodni - e-rewolucję.

SOPA/PIPA

Wrzenie w sieci na dobre zaczęło się kilka tygodni temu, kiedy stało się jasne, że teksty projektów ustaw SOPA oraz PIPA są gotowe, a amerykański Kongres zamierza poddać pierwszy z nich pod głosowanie 23 stycznia. Wtedy właśnie zawiązała się nieformalna koalicja w obronie zagrożonej wolności Internetu, gdzie oburzonym internautom zawtórowali najwięksi internetowi gracze, zapowiadając wyłączenie swoich stron w ramach protestu online. Jednocześnie im bardziej zbliżała się data głosowania, tym bardziej mnożyły się wszelkie grafiki, w najróżniejszy sposób potępiające plany amerykańskich polityków.

Kulminacją protestu stał się blackout, czyli wyłączenie lub zmiana layoutu części serwisów sprzeciwiających się ustawom na 24 godziny. Co prawda do akcji nie włączyli się ostatecznie wszyscy internetowi giganci, ale protest i tak odbił się szerokim echem, stając się największym tego typu wydarzeniem w historii sieci.

Przysłowiową czarę goryczy przelało zamknięcie kultowego wśród internautów serwisu Megaupload, co spowodowało odwet haktywistów z Anonymous. Wówczas walka w obronie Internetu, który znamy, rozgorzała na wszystkich wirtualnych frontach.

Dzięki internetowej solidarności można mówić o zwycięstwie, przynajmniej tymczasowym. Autor SOPA, kongresmen Lamar Smith, postanowił wycofać projekt kontrowersyjnej ustawy, przynajmniej „do czasu, gdy zapanuje w jej kwestii większa zgoda”. Co prawda zapowiedział on, że nie rezygnuje z walki z „zagranicznymi złodziejami kradnącymi amerykańską własność intelektualną”, ale sieć odetchnęła z ulgą.

ACTA

O ACTA przez długi czas panowała cisza, o co zadbali sami twórcy, obradując nad kształtem porozumienia w całkowitej tajemnicy. Do czasu, aż sprawą zainteresował się Europejski Inspektor Ochrony Danych oraz Parlament Europejski, uchwalając rezolucję w sprawie ACTA, wzywającej Komisję i Radę do ujawnienia treści umowy. W kwietniu 2010 r. zostały opublikowane pierwsze dokumenty. Mimo zagrożenia, które dostrzegała część świadomych internautów oraz mediów (np. Dziennik Internautów, na bieżąco informujący czytelników o wszelkich wydarzeniach związanych z porozumieniem), sprawa nie stała się internetowym powerplayem. Do czasu.

Jak kubeł lodowatej wody, a raczej porządne trzaśnięcie "z liścia", podziałała wiadomość o rychłym terminie podpisania przez Polskę porozumienia, które zostało przy okazji określone mianem jednego z największych sukcesów polskiej prezydencji w Unii. I zaczęło się.

Obietnice - jak okazało się później - bez pokrycia, złożone przez ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego, nie potrafiły w żaden sposób powstrzymać lawiny krytyki i fali negatywnych emocji ze strony polskich internautów. Centrum działań operacyjnych, komunikacji i planowania stał się Facebook. Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać kolejne strony przeciwników ACTA, na których tysiące osób wyrażały swoje oburzenie. Spora część profili na Facebooku stała się przy tym osobnymi ośrodkami walki z systemem. Radykalne nastroje i absolutne potępienie dla polityków zawładnęły polskim Internetem. Polityków, którzy zataili przed obywatelami fakt prac nad tak niekorzystną dla zwykłych użytkowników sieci umową międzynarodową, a potem szli w zaparte, twierdząc, że jest ona korzystnym rozwiązaniem, nie przyjmując do wiadomości wytykanych wad.

Dzień po ogłoszeniu kontrowersyjnej decyzji do akcji wkroczyli członkowie kolektywu Anonymous, uderzając w witryny internetowe Sejmu, Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Premiera, Biura Ochrony Rządu, policji, ABW, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Platformy Obywatelskiej. Mimo sprzecznych informacji na ten temat i oficjalnych rządowych wiadomości, iż było to rezultatem "ogromnego zainteresowania tymi stronami i ich tematyką", ostatecznie wyszło na jaw, że chodziło o jak najbardziej zorganizowaną akcję - atak DDoS.

Równolegle na wszelkich serwisach pokroju Demotywatory.pl, Demoty.pl, Kwejk.pl, Ryjbuk.pl i wielu innych, internauci dawali graficzny upust emocjom.

Zaledwie kilkadziesiąt godzin po weekendowych atakach, do działań przystąpili również hakerzy z grupy Polish Underground, przejmując kontrolę nad stroną Kancelarii Premiera, gdzie, prócz odezwy Pani Basi ogłaszającej wprowadzenie stanu wojennego w polskim internecie, pojawiły się m.in. słowa krytyki i lekceważenia wobec Anonimowych, określanych mianem "dzieci, które chciały pobawić się w hakerów".

Być może to kwestia przyzwyczajenia do walki o wolność, a być może tego, że w Stanach niezadowolenie społeczne już wcześniej przeniosło się na ulice (Ruch Oburzonych), ruch oporu przeciwko ACTA dużo szybciej i bardziej widowiskowo niż za oceanem przeszedł z wirtualnego świata do realu. 24 i 25 stycznia przez największe miasta w kraju przetoczyła się fala demonstracji ludzi, którzy postanowili pokazać, że ich aktywność nie ogranicza się jedynie do ciskania gromów w cyfrowych granicach.

Mieszkańcy Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Łodzi, Katowic, Szczecina i innych miast wystąpili przeciwko próbom zamachu na niezawisłość ich wirtualnego państwa. Demonstracje miały generalnie charakter pokojowy, nie licząc incydentów takich jak w Kielcach, gdzie po zakończeniu właściwej demonstracji tłum uszkodził kilka samochodów i zranił jednego policjanta, wskutek czego zatrzymano 24 osoby. Można jedynie żałować, że deklaracje uczestnictwa w wydarzeniu, tłumnie składane na Facebooku, nie zawsze przełożyły się bezpośrednio na frekwencję. Przykładowo w Warszawie w proteście miało brać udział ponad 40 tys. osób, a pojawiło się ich ok. tysiąca, przy czym pewną rolę odegrała tu na pewno zbyt wczesna godzina wydarzenia. Dodatkowo znalazła tu zapewne zastosowanie reguła 90-9-1, tyle, że przeniesiona z Internetu na ulice. Na tym tle szczególnie pozytywnie wypadł Wrocław, gdzie - według szacunków policji - demonstrantów było ok. 5 tys., a jeszcze lepiej Kraków z 10 tys. protestujących. Zaczekajmy do piątkowej demonstracji pod warszawskim Pałacem Prezydenckim, żeby zobaczyć czy stolica jest w stanie się zrehabilitować. Póki co wygląda niestety na to, że tłumów nie należy się spodziewać.

Na poniższym materiale wideo możecie zobaczyć co na temat ACTA mówili uczestnicy warszawskiej demonstracji, z którymi mieliśmy przyjemność tam porozmawiać.

W międzyczasie emocje eskalowały następujące wydarzenia:

  • deklaracja Ministra Kultury Bogdana Zdrojewskiego, że przed decyzją o podpisania porozumienia doszło do „konsultacji społecznych”, do których według niego skierowano w zeszłym roku projekt; wyszło przy tym na jaw, że „konsultacje społeczne” to dla ministra wysłanie dokumentów do takich organizacji, stowarzyszeń czy firm, jak BSA, ZAiKS, REPROPOL, NOT, STOART, TVP i Polsat, czyli przedstawicieli organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i właścicieli tychże praw, przy całkowitym pominięciu zdania zwykłych, korzystających z sieci ludzi;
  • stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, dr Wojciecha Wiewiórowskiego, który w liście do ministra Boniego napisał, że ACTA może być niebezpieczna dla praw i wolności określonych w polskiej konstytucji;
  • ujawnienie listy polskich europarlamentarzystów, którzy głosowali za przyjęciem ACTA w listopadzie 2010 r., w którym "za" opowiedziała się większość członków PO, PiS oraz PSL;
  • bój Zbigniewa Hołdysa, najzagorzalszego orędownika ACTA w Polsce, przeciwko internetowym złodziejom, do których prawdopodobnie zalicza wszystkich przeciwników porozumienia; jego postawa skierowała ostrze internetowej nienawiści również przeciwko niemu, dając początek akcji "Usuń Hołdysa z Internetu" oraz licznym grafikom wykpiwającym jego poglądy;
  • przyjęcie przez sejmową Komisję Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii rezolucji wzywającej premiera do odłożenia podpisania przez Polskę umowy ACTA, co odbyło się pod nieobecność trzech posłów PO;
  • upoważnienie Donalda Tuska, wydane polskiej ambasador w Japonii, by podpisała porozumienie;
  • ujawnienie usunięcia ok. 5 tys. wpisów osób, sprzeciwiających się podpisaniu przez Polskę umowy ACTA, ze strony Kancelarii Premiera na Facebooku;
  • oświadczenie szwedzkiego europosła, Christiana Engstroema, że, mimo zapewnień ministra Michała Boniego, jeszcze żaden rząd europejski nie podpisał porozumienia i jeśli w Tokio podpisze je polski ambasador, może to oznaczać początek cenzury Internetu.

Jednym czynnikiem studzącym trochę zapał zwolenników radykalnych rozwiązań, był apel Anonymous, wzywający do powstrzymania się od ataków na strony rządowe, ze względu na utrudnienia jakie tworzy to w komunikacji i dążeniu do porozumienia.

Nie ma się co czarować - Polska zapewne podpisze porozumienie i żadne protesty, szarże haktywistów ani zbieranie podpisów pod wnioskami o referendum nie są w stanie tego zmienić, co nie znaczy, że nie warto próbować. Zawsze warto, jeśli zamysł jest szczytny. Jednak nadzieje należy raczej pokładać w Parlamencie Europejskim, który musi ACTA ratyfikować, żeby weszło ono w życie. Na koniec trzeba wierzyć w to, i konsekwentnie działać w tym kierunku, żeby politycy zrozumieli, iż środki należy dobierać adekwatnie do zagrożenia. Jeśli kogoś męczy zwykły katar, to przepisywanie chemioterapii zupełnie mija się z celem. Jak głosi odwieczna dewiza lekarska: "Po pierwsze nie szkodzić".

Aktualizacja:

Niestety stało się - o 3:30 naszego czasu porozumienie ACTA zostało podpisane przez naszą ambasador w Japonii, panią Rodowicz-Czechowską, oraz ambasadora Unii Europejskiej. Zgodnie z doniesieniami TVN24 podpisy złożyli również przedstawiciele: Belgii, Bułgarii, Czech, Finlandii, Francji, Grecji, Węgier, Irlandii, Włoch, Łotwy, Litwy, Luksemburga, Portugalii, Rumunii, Słowenii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Dokumentu nie podpisały jak na razie Cypr, Estonia, Niemcy, Słowacja i Holandia, ponieważ te kraje czekają na zakończenie procedury konstytucyjnej upoważnienia ambasadora.

Aktualizacja 2:

Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że dostawcy Internetu nie mogą zostać zmuszeni do zainstalowania systemu zapobiegającego nielegalnemu pobieraniu plików z internetu, ponieważ stanowiłoby to bowiem naruszenie Karty Praw Podstawowych UE. Jest to bardzo ważny głos, gdyż godzi w podstawy funkcjonowania ACTA.

Aktualizacja 3:

Okazuje się, że twierdzenie rządu, jakoby komentarze usunięte ze strony Kancelarii Premiera na Facebooku były niestosowne lub wulgarne, jest zwyczajnym kłamstwem, co zdemasował blog Fanpage Trender. Kolejnym problemem jest fakt, że skasowano ich znacznie więcej niż 5 tys. Ładną mamy cenzurę w obronie cenzury.

Aktualizacja 4:

Na znak protestu przeciwko podpisaniu przez Polskę ACTA, do dymisji podał się przewodniczący Rady Informatyzacji (organu opiniodawczo-doradczego własciwego ministra ds. informatyzacji) - prof. dr hab. inż. Mieczysław Muraszkiewicz. A jednak istnieją jeszcze ludzie wierni ideałom, i to zbliżeni do kręgów rządowych. Gratulujemy obywatelskiej postawy.

Aktualizacja 5:

- Ta umowa może mieć poważne konsekwencje dla życia naszych obywateli (...) To farsa, w której nie będę uczestniczyć - oświadczył w czwartek Kader Arif, eurodeputowany i poseł sprawozdawca ds. ACTA w Parlamencie Europejskim, rezygnując z pełnionej przez siebie funkcji. Francuski polityk wysunął zarzuty braku społecznej debaty nad dokumentem oraz braku przejrzystości podczas prowadzenia negocjacji nad jego treścią. 

Poprzednie Strona 1 z 10

Komentarze 283

  • Gość 26.01.2012, 00:16 | Zgłoś

    nie o taką polskę walczyli nasi dziadkowie "demokracja"
    467
  • JA 26.01.2012, 00:17 | Zgłoś

    demokracja????? gdzie??????????? ludzie powinni wybrać!!!!!!
    94
  • prawda 26.01.2012, 00:18 | Zgłoś

    sprzedali nas ale nie mozemy sie poddac musimy miec sile czas juz zaczac to wszystko zmieniac .lawina zaczyna sie od jednego kamienia .przelala sie czara.dosc bo bedzie jeszcze gorzej
    504
  • Gościu 26.01.2012, 00:19 | Zgłoś

    WYBORY WYBORY WYBORY to naród powinien zadecydować... "podpisać czy nie podpisać"
    426
  • Gość 26.01.2012, 00:44 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    da
    -16
  • Gość 26.01.2012, 00:45 | Zgłoś

    Czas się zjednoczyć i powiedzieć STOP Już dość tych podstępnych manipulacji ze strony polityków!!!
    135
  • Gość 26.01.2012, 00:53 | Zgłoś

    Niestety do następnych wyborów 3 lata. Tusk liczy że zapomnimy. Nie zapomnimy.
    126
  • Gość 26.01.2012, 01:06 | Zgłoś

    Ponoć sam naród wybrał tych polityków w demokratycznych wyborach-jaki naród taki rząd.
    5
  • Gość 26.01.2012, 01:22 | Zgłoś

    STOP - ACTA , STOP - TVN , STOP - PO,,,,,,,,! PAWLAK SPRZEDAJE > PLL. LOT. ] TURECCY NABYWCY NIEZWYKLE ZADOWOLENI !... ACTA - Doskonała zasłona dymna na ten niezwykle delikatny temat jak i na zamieszanie wokół ustawy refundacyjnej! STOP - ACTA
    67
  • Gość 26.01.2012, 01:22 | Zgłoś

    hakerzy pokażcie na co Was stać, bo na razie to do Tuska i jego rządu nic nie przemawia!
    73
  • Michał Gralak 26.01.2012, 01:40 | Zgłoś

    Ludzie, zbudźmy się i przejrzyjmy na oczy.. Zobaczcie co się dzieje w naszej polsce za którą walczyło i zgineło tyle osób,. Walczyli i umierali tam członkowie Twojej jak i Mojej rodziny. Pierw podzyżki cen paliw, potem nienormalna lista leków refundowanych, terazACTA, SOPA i PIPA. Zjednoczmy sie i pokażmy że nie można nami sterować. Wyjdźmy na ulice. Nie przejmujcie się że nie macie prawa na strajk? Już nas kontrolują. Powiedzmy STANOWCZO NIE. Mamy wsparcie całej zjednoczonej Polski. Hakerów z grup Anonymous i Undeground, oraz wszystkich innych którzy przeciwstawiaja się ACTA, SOPA, czy PIPA
    169
  • Gość 26.01.2012, 02:12 | Zgłoś

    mowili nam ze komuna to zlo walesa to dobro a ja powiem wam ze ta cala solidarnosc i po to wielke g,,,,,,,no a my staczamy soie do ery do d,,,,,,,,,,,,py
    32
  • Gość 26.01.2012, 03:25 | Zgłoś

    Ciekawe, kiedy zaczną do nas strzelać...
    69
  • vvvaaaavvvaaa 26.01.2012, 03:44 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    a to że się kilku gnojków bardzo pomyliło ze swoim hasłem na transparent... no trudno... nie oznacza to, że reszta nie przyszła zaprotestować na poważnie.
    -5
  • ANO 26.01.2012, 03:48 | Zgłoś

    TUSK KŁAMCA "W całej Europie odbywają się protesty. Holandia ogłosiła właśnie, że nie podpisze ACTA, dopóki nie zostaną ujawnione wszystkie kulisy negocjacji tego dokumentu. Podobnie wypowiadają się państwa skandynawskie, Niemcy, Szwajcarzy, kraje bałkańskie. W Parlamencie Europejskim jest również duża opozycja przeciwna podpisywaniu tego dokumentu, właściwie jednoznacznie popiera go tylko Francja. Polska udzieliła wstępnej zgody na podpisanie ACTA, ale jeśli tego nie zrobi, nie czeka nas za to żadna sankcja." "... Polska jest PIERWSZYM europejskim krajem, który ma podpisać to porozumienie. Wymyśliły je w 2006 roku Stany Zjednoczone i jak dotąd podpisało je kilka państw pozaeuropejskich, takich jak Japonia, Brazylia i Singapur. Austria, Niemcy i Słowenia odmówiły podobno "z powodów proceduralnych". Naciskana przez USA Unia Europejska wyraża gorące poparcie dla tej idei i na tym na razie koniec." A ma rzekomo podpisać cała unia, doprawdy?? Oni po prostu chcą nas sprzedać, nasza demokrac
    109
  • Gość 26.01.2012, 04:12 | Zgłoś

    Cenzura była, jest i będzie. Ale teraz jest lepiej uzbrojona niż kiedykolwiek wcześniej...
    30
  • Gość 26.01.2012, 04:46 | Zgłoś

    Wróć Donaldzie do malowania kominów (czym zajmowałeś się wcześniej) - rządzenie kompletnie ci nie wychodzi
    83
  • Gość 26.01.2012, 05:10 | Zgłoś

    Nie glosowac na Tuska NIGDY
    85
  • Gość 26.01.2012, 05:27 | Zgłoś

    zywcem mnie nie wezma
    21
  • 6666 26.01.2012, 05:58 | Zgłoś

    TUSK KŁAMCA "W całej Europie odbywają się protesty. Holandia ogłosiła właśnie, że nie podpisze ACTA, dopóki nie zostaną ujawnione wszystkie kulisy negocjacji tego dokumentu. Podobnie wypowiadają się państwa skandynawskie, Niemcy, Szwajcarzy, kraje bałkańskie. W Parlamencie Europejskim jest również duża opozycja przeciwna podpisywaniu tego dokumentu, właściwie jednoznacznie popiera go tylko Francja. Polska udzieliła wstępnej zgody na podpisanie ACTA, ale jeśli tego nie zrobi, nie czeka nas za to żadna sankcja." "... Polska jest PIERWSZYM europejskim krajem, który ma podpisać to porozumienie. Wymyśliły je w 2006 roku Stany Zjednoczone i jak dotąd podpisało je kilka państw pozaeuropejskich, takich jak Japonia, Brazylia i Singapur. Austria, Niemcy i Słowenia odmówiły podobno "z powodów proceduralnych". Naciskana przez USA Unia Europejska wyraża gorące poparcie dla tej idei i na tym na razie koniec." A ma rzekomo podpisać cała unia, doprawdy?? Oni po prostu chcą nas sprzedać, nasza demokrac
    72
  • Gość 26.01.2012, 06:16 | Zgłoś

    ta podpisane acta nie wycofa sie nasz kochany rzad bedzie jak malpa patrzac na banana zrobi wszystko zeby pancio dal banana
    34
  • Gość 26.01.2012, 06:52 | Zgłoś

    Proponuje REFERENDUM - zbierzmy 100 tysięcy podpisów.
    58
  • Gość 26.01.2012, 06:56 | Zgłoś

    oni bez mydła wchodzą USA w tyłekj
    37
  • Gość 26.01.2012, 07:09 | Zgłoś

    powinni wiedzieć jedno - my im tego nie zapomnimy! popatrzcie tylko na posłów z PO i PSL, zapamiętajcie ich i przy następnych wyborach niech nikt nie zagłosuje na nich, a "Pan" Tusk, który nas sprzedał pod TRYBUNAŁ STANU !!!
    53
  • Gość 26.01.2012, 07:45 | Zgłoś

    (2012-01-26 05:45) ~ostatni sprawied... KONSTYTUCYJNE. REFERENDUM gwarantuje ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym (Dz.U. z 2003 r. Nr 57, poz. 507). Rozdział 8, Art. 63. 1. Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod REFERENDUM z INICJATYWY OBYWATELI, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 000 osób mających prawo udziału w referendum. A więc zbieramy podpisy pod referendum. To MY zadecydujemy o ACTA a nie rząd. WKLEJAJCIE TO GDZIE SIĘ DA, KAŻDY MA USŁYSZEĆ O REFERENDUM ws ACTA. REFERENDUM. Jest nas juz ponad pół miliona. PODAJ DALEJ...
    89
  • Gość 26.01.2012, 07:49 | Zgłoś

    wpiszcie w youtube wybory 2011 za chlebem i co sadzicie? POPOROSZE O ŁAPKE W GORE
    1
  • testament 26.01.2012, 08:00 | Zgłoś

    To już nie jest PAŃSTWO POLSKIE, jak spojrzymy na naszych dziadków , którzy walczyli za wolność, a teraz My oddajemy władzę (PO-PSL-PALIKOT) w legalny sposób następuje rozbiór POlski NASZEJ OJCZYZNY OBYWATELE ZSTĄPCIE NA ULICE I ODNÓWCIE OBLICZE ZIEMI " tej ziemi"
    8
  • Gość 26.01.2012, 08:22 | Zgłoś

    Taka to u nas wolnośc jak za komuny!!!! Jak to ma być wolny demokratyczny kraj to chyba nie mówią o Polsce.Samo słowo ''demokracja'' zoancza władza ludu.I gdzie jest wpływ naszych decyzji,decyzji narodu polskiego?Tylko na ppaierze!Rząd ma za nic konstytucje i naród!
    5
  • Hubert79 26.01.2012, 08:24 | Zgłoś

    Chcieliście Tuska-Komorowskiego i całe PO jako nasza władze ,to macie. Wogóle sie z wami ludzie nieliczą,robia co chcą!!!! A Tusk wchodzi wszedzie i zgadza sie na wszystko,zeby po kadencji mieć dobry stołek w Unii.
    10
  • Gość 26.01.2012, 08:26 | Zgłoś

    Prawda moim zdanie jest taka. Wszystko było spokojnie nikt sie nie martwił kradzierzami intelektualnymi. Ale w krajach Arabskich nawoływania do rewolucji zaczęły sie w internecie. Przez internet obalono już wiele rzadow patrz Egipt, Libia, Tunezja. Trzeba inwigolować społeczeństwa blokować internet w europie jest kryzys sytuacja może wymknąć sie spod kontroli. To chyba cała prawda o ACTA
    12
Poprzednie Strona 1 z 10