18.01.2012, 23:59 / Marcin Sierant

Crash Test: Nokia Lumia 800 (WIDEO)

Nokia Nokia Lumia 800 Nokia 800 crash test

Zrobiliśmy z Nokią Lumią wszystko to, czego zabrania instrukcja obsługi. Czy ten telefon naprawdę jest wytrzymały? Uwaga: materiał nie jest przeznaczony dla osób o słabych nerwach i dużej miłości do Nokii.

Z okazji dzisiejszej polskiej premiery Nokii Lumii 800 urządziliśmy jej prawdziwy chrzest bojowy. Flagowy model Nokii był zostawany w śniegu, upuszczany, rzucany, zalewany i topiony. Jak sobie poradził z zadaniami? Już teraz możemy powiedzieć, że lepiej niż większość dostępnych na rynku modeli.

Wszystko zaczęło się od prezentacji Nokii jeszcze w grudniu i przechwałek o wytrzymałości modeli N9 i 800 (oba mają taką samą konstrukcję i możemy się zakładać, że N9 wytrzymałaby to samo, co 800). Luźne rozmowy i przechwałki szybko zmieniły się w wyzwanie. A wyzwanie, po wszysktich testach i miesiącu od wypożyczenia telefonu, zmieniło się w masakrę.

Testowana Nokia 800 została potraktowana naprawdę brutalnie. Została sprawdzona pod kątem odporności na śnieg, upuszczenie, rzucenie, zalanie, utopienie i próby wysuszenia na grzejniku. Dość standardowy zestaw „przygód”, które mogą spotkać każdy telefon i które są koszmarem sennym właścicieli szklanych iPhone'ów. W życiu nie odważyłbym się podobnie potraktować własnego iPhone'a 4S – absolutnie nie wierzę w jego wytrzymałość.

Tymczasem testowana Nokia Lumia była upuszczana wielokrotnie, a nawet celowo rzucana. Za każdym razem kiedy odbijała się kantem lub od razu lądowała na tyle, nic się jej nie działo – jedynymi uszkodzeniami były wyszczerbienia tworzywa sztucznego na rogach.

Dopiero rzut w którym telefon uderzył bezpośrednio ekranem nawet nie tyle w twardą powierzchnię ile w śrubę na ławeczce spowodował pęknięcie gorilla glass. Uderzenie było na tyle mocne, że pękły od razu dwie wartstwy. To jednak było mocno brutalne i prawdopodobnie mocniejsze niż zwyczajne uderzenie. Ostatni lot gorilla glass zobaczycie na filmiku poniżej. Gdyby telefon uderzył dowolną inną częścią obudowy, byłby cały.

Zresztą, jeśli chodzi o uderzenia o beton, dużo ryzykujemy. Mojemu egzemplarzowi nic się nie stało, ale kolega upuścił ją dwa razy. Za pierwszym razem z wysokości ucha, a za drugim  – z około metra. I w obu przypadkach ekran się zbił.

Zdecydowanie lepiej jest, gdy telefonem rzucimy w śnieg. Zwłaszcza teraz telefony są narażone na odwiedziny w białym puchu. Wiadomo – narty, snowboard, rękawiczki, wyciąg, zadzwoni telefon, telefon wypadnie... Testowana Nokia 800 w śniegu spędziła ponad kwadrans i nic złego się jej nie stało. Nawet gdy puch dostał się do gniazda mini jack 3,5 mm.

Podobnie Nokia 800 wytrzyma zalanie wodą. Nie ma więc obaw o to, że położenie jej na stole w pubie zakończy jej żywot. Chyba, że telefon przy okazji wpadnie nam do szklanki. Tu śmierć następuje bardzo szybko – po kilku sekundach od zamoczenia. Telefon ten zdecydowanie nie należy do najszczelniejszych na świecie i nie polecamy brać z nim kąpieli.

Jeśli już go zalejemy, zdecydowanie odradzamy też suszenie go na grzejniku. Nagły wzrost temperatury spowoduje, że pozostała na obudowie woda zacznie ją topić, powodując odbarwienia. Dzieje się to w ciągu pięciu minut. Niby w żaden sposób to nie szkodzi, ale potem brzydko wygląda.

Kolejnym problemem było to, że telefon po zalaniu stał się piecykiem. Przez kilka godzin był bardzo gorący i nie bardzo było wiadomo co z tym zrobić – obudowa unibody sprawia, że wyjęcie baterii i całkowite odcięcie zasilania jest niemożliwe. Tymczasem telefon jeszcze przez dwie godziny był gorący, tak jakby był intensywnie używany. Nic nie dało wystawianie go za okno – dopiero po jakichś dwóch godzinach temperatura wróciła do normy. Prawdopodobnie woda doprowadziła do zwarcia i – sądząc po zapachu dochodzącym ze środka – telefon musiał się najpierw spalić.

Wnioski? Śnieg: TAK. Upadek: może. Rzut o beton: NIE. Zalanie wodą: TAK. Utopienie w wodzie: NIE. Suszenie na kaloryferze: nie polecamy. Trzeba jednak przyznać, że ta Nokia naprawdę dużo zniosła, a liczba przymusowych lądowań na betonie czy parkiecie jakie zaliczyła sprawiają, że jest to naprawdę weteran. Nokia 800/Nokia N9 to zdecydowanie najbardziej wytrzymałe smartfony w swojej klasie.

A teraz możecie przyszykować popcorn i obejrzeć rzeź. Polecamy na pełnym ekranie i w HD, wtedy widać więcej szczegółów.

Dlaczego najpierw rozwaliliśmy ekran, a potem zalaliśmy telefon? Dlatego, że po zalaniu telefon będzie całkowicie niesprawny i nie będzie można sprawdzić, czy wytrzyma upadek. Jak widać, mimo dziury w ekranie telefon pozostał włączony i reagował na połączenia przychodzące, dzięki czemu można było ocenić, czy żyje po spotkaniu z wodą.

Poprzednie Strona 1 z 3

Komentarze 74

  • Gość 19.01.2012, 00:14 | Zgłoś

    No tak test na uszkodzonym telefonie to jest dopiero test ! ... Pejcz - gorzej niż sfora.
    54
  • Gość 19.01.2012, 00:15 | Zgłoś

    i czym się tu chwalić ? głupotą ?
    13
  • Gość 19.01.2012, 00:37 | Zgłoś

    No rewelacja… Gdybyście zniszczyli 3310 to byłbym pod wrażeniem ale dotykowa zniszczyć to jak kopanie leżącego…
    79
  • Gość 19.01.2012, 00:41 | Zgłoś

    pójdzie na allegro nowy niezniszczony, w idealnym stanie :)
    12
  • jo 19.01.2012, 00:48 | Zgłoś

    Bardzo inteligentny test. Topienie telefonu z pękniętym wyświetlaczem ;). W następnym teście przejadą pontonem po gwoździach a później sprawdzą czy pływa.
    127
  • Gość 19.01.2012, 01:11 | Zgłoś

    Nudzi sie dziadom! :P
    10
  • Gość 19.01.2012, 01:34 | Zgłoś

    trzeba miec glowe zeby testowac telefon rzucajac o lawke <><>
    8
  • Gość 19.01.2012, 06:42 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    ch.j nie test jesli chcecie dobry telefon ale niezniszczalny to zobaczcie sobie telefon sonim ja go se sprawilem bo pracoje na budowach i to jest telefon jeden minus koszt okolo 1600zl
    -9
  • Gość 19.01.2012, 07:16 | Zgłoś

    sam bym na to nie wpadł :O generalnie spoko test. W nastepnym tescie rzut młotem w szybe a poźniej sprawdzimy czy da sie ją umyć MR.MUSCLE do szyb. Bezgłowie i ciemnogród portalu.
    20
  • Gość 19.01.2012, 07:25 | Zgłoś

    samsung b2710 jest o niebo mocniejszy można go wrzucić do wody wykąpać rzucać o ścianę (tylko można mieć remont w domu) zostawić w zamrażalce i nic się z nim nie dzieje. mam go blisko rok i wygląda jak nowy
    1
  • GOŚCIU 19.01.2012, 07:40 | Zgłoś

    test powinien przebiegać odwrotnie . najpierw woda , wilgoć ,, potem uszkodzenia mechaniczne ale to stopniowo .A NIE RZUCAĆ TELEFONEM NA OŚLEP ....No ale ja nie jestem testerem .. :D
    12
  • Gość 19.01.2012, 08:09 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    U mnie miesiac,gora dwa i po niej.Zadna rewelacja jak o beton nie daje rady
    -3
  • Gość 19.01.2012, 09:00 | Zgłoś

    debilizm niszczyc telefon "bo za darmo" ale to moje zdanie telefon jest do dzwonienia i pisania sms nie zeby byl w stanie wytrzymywac rzut oszczepem czy nurkowanie swobodne na bezdechu....
    11
  • Gość 19.01.2012, 09:00 | Zgłoś

    to wygrania na testuj.orange.pl
    -2
  • Gość 19.01.2012, 09:21 | Zgłoś

    ale syf
    7
  • Gość 19.01.2012, 10:17 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    ch.... test niech pokaza tes taki jak z samsungiem b2710 solid to jest tel niezniszczalny a nie taka nokia mi telefon spadł na asfalt z 15 m i co tylko sie porysował i wypadła baterja i nic mu nie było działa jak nowy kompiele mi wytrzymuje i to po 1h ostanio jak byłem z kumplami na melanzu to tel zadzwonił w nieodpowiedniej chwili to dostał strzała o sciane i zyje to sie nazywa tel ogulnie luknijcie testy na youtube
    -3
  • Gość 19.01.2012, 10:35 | Zgłoś

    Debilny artykuł
    15
  • Maleństwo 19.01.2012, 10:45 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Nie mogę powiedzieć złego słowa na Nokię. Porzadna jak dla mnie firma, telefony wytrzymała. Inne firmy niestety mają gorsze produkty - nawet jeśli nic im się nie stanie, to psują się od samego użytkowania. Tyle lat wierna jestem Nokii, innego telefonu nie potrzebuję ;-) I nie chodzi o ten głupi pokazany filmik...
    -5
  • Gość 19.01.2012, 11:26 | Zgłoś

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    test jest dobry, pokazuje że wystarczy że gówienko ci wypadnie z kieszeni na schodach i po zawodach
    -4
  • Gość 19.01.2012, 11:28 | Zgłoś

    Myślicie że fajni jesteście ? Zrobcie taki sam test ale z iPhone'm !
    6
  • Gość 19.01.2012, 12:03 | Zgłoś

    Dobry test! Nie wiem czy zauwazyliście, ale ten telefon cały czas działał! Mimo rozwalonego ekranu wciąż dzwonił pod wodą. Włączcie głośniki, a dopiero potem oceniajcie.
    -2
  • Gość 19.01.2012, 12:29 | Zgłoś

    ja moim telefonem rzucałem o skały, spadał z 8m, pływał w jeziorze, i jedyne co to małe rysy z boku na obudowie. pozdrawiam
    -2
  • Gość 19.01.2012, 12:32 | Zgłoś

    moja N8 wytrzymała blisko 3 m lot po chodniku odbijała się jakby była z gumy...parę wgnieceń ale trzyma się dzielnie,,,później pękło jedno mocowanie od dolnego panelu ale 4 dychy i jest nówka
    0
  • Gość 19.01.2012, 12:33 | Zgłoś

    no i zapomniałem dodać że wpadła też do miski z mlekiem...trzeba było tylko uaktualnić oprogramowanie i głośniki się włączyły spowrotem
    1
  • YMCA 19.01.2012, 12:37 | Zgłoś

    "W życiu nie odważyłbym się podobnie potraktować własnego iPhone'a 4S – absolutnie nie wierzę w jego wytrzymałość." MASZ AJFONA? Zostaniemy przyjaciółmi?! A mogę być Twoim chłopakiem?
    2
  • Gość 19.01.2012, 12:50 | Zgłoś

    Ale na końcu nie pokazali czy żeczywiście działa idioci
    0
  • xxxnbgxxx 19.01.2012, 13:56 | Zgłoś

    wielka mi sztuka 3310 rozwalic.... moze mechanicznie ciezko i samemu mozna naprawic, ale na wode nie byla wcale odporna... tak wiec tu to porownanie nie ma najmniejszego sensu
    -2
  • Gość 19.01.2012, 13:59 | Zgłoś

    Proponuje porównać test wytrzymałości tej upadającej marki z Motorola Defy.
    0
  • teiczer 19.01.2012, 14:10 | Zgłoś

    Teraz test SGS2, iP4S i Lumii. Upadek z wysokości 1,5m. iPhone w kawałkach, Nokia delikatne uszkodzenia, tak jak SGS2.
    5
  • Johnny 19.01.2012, 14:44 | Zgłoś

    Skoro test był niewypałem, bo zniszczyli telefon zanim zrobili wszystkie testy (tylko dlatego, ze najpierw powinny być testy z wodą, potem rzucanie) to nie wypadało napisać nic złego, żeby sie dystrybutor nie obraził bo potem nic nie da do testów :) DUUUUPIASTY tes test.
    -2
Poprzednie Strona 1 z 3