20.03.2014, 11:33 / PS

Chcesz się dostać na dobrą koreańską uczelnię? Musisz być pilnym graczem

Chung-Ang University nauka uczelnia uniwersytet edukacja gra gry gracz e-sport Korea Południowa

Dzieciaki słyszą wiele razy „jak będziesz tyle grał, to od niczego nie dojdziesz”. Bzdura. Od przyszłego roku najlepsi gracze trafią na renomowaną południowokoreańską uczelnię. "Sie gra, sie ma", jak to mówią.

Od przyszłego roku jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów Chung-Ang University zaczyna przyjmować w swoje mury e-sportowców. Dobrze rokujący kandydaci będą mogli składać podania do tamtejszego Departamentu Nauk Sportowych. W tej chwili trafiają tam studenci trenujący piłkę nożną, koszykówkę, bejsbol albo sporty indywidualne, takie jak golf i snowboard. Właśnie do tej drugiej grupy będą zaliczane gry wideo. Chociaż na egzaminie wstępnym nie ma minimalnej liczby punktów gwarantującej dostanie się na studia, osiągnięcia sportowe i naukowe znacznie zwiększają szanse. Teraz dochodzą do tego sukcesy w e-sporcie. Popieramy inicjatywę.

Komentarze 7

  • Gość 20.03.2014, 12:41 | Zgłoś

    Już sobie wyobrażam nerdów na korytarzach, pośród futbolistów.
    4
  • Gość 20.03.2014, 13:07 | Zgłoś

    Są gry, które angażują syntetycznie wiele rodzajów myślenia i pamięci i ta selekcja wyodrębnia jakiś profil kandydata.
    1
  • nerd 20.03.2014, 15:42 | Zgłoś

    Ktoś kto bez problemu opanowuje nowe interfejsy w kolejnych grach raczej nie będzie miał problemu z opanowaniem kolejnych wersji programów używanych w pracy. Gry bardzo często wymagają utrzymania dużego skupienia w długim czasie (np. LOL około 45min) Szczególnie na poziomie PRO. W naszym zacofanym społeczeństwie wciąż nerd uważany jest za kogoś gorszego. W cywilizowanych krajach nerdy piastują najwyższe stanowiska.
    1
  • Gość 20.03.2014, 16:15 | Zgłoś

    Ktoś kiedyś powiedział : Polska h...m silna
    0
  • Gość 20.03.2014, 16:41 | Zgłoś

    Jak zobaczyłem oprogramowanie do symulacji obwodów elektronicznych i niektóre gry to już wiem gdzie moje miejsce.
    0
  • Kamil 30 22.03.2014, 12:24 | Zgłoś

    Dopiero dwa tygodnie gram w lola. Wciągnęło mnie, że ani nie zauważyłem kiedy te 14 dni mi zleciało. Tak, świadomość o jego istnieniu mam od jego początków, ale to dopiero Jinx skusiła mnie, by po tylu latach przysiąść do niego na poważnie. Zakochałem się w niej, no po prostu :).
    0
  • Piada 23.03.2014, 17:42 | Zgłoś

    Taki gracz chętnie posteruje dronem i nie będzie miał obiekcji czy strzelić czy nie, do tego nie spudłuje jak normalny żołnierz, ci koreańczycy to jednak są daleko do przodu
    0