Najniebezpieczniejsze zwierząta świata nie muszą mieć paszczy wielkiej jak tyranozaur. Strach mogą wzbudzać nie tylko gatunki na których widok trzęsą nam się łydki, ale i te niepozorne, nie większe od źdźbła trawy, albo wręcz niewidoczne. Chcecie się przekonać, jakie zasadzki naszykowała na nas natura? Zdziwienie gwarantowane.

« Poprzednie 1/11 Następne »

Bawół afrykański

Przerośnięta krowa w takim zestawieniu? Wierzcie lub nie, ale bawół afrykański to urodzony morderca. Ma niewielu naturalnych wrogów poza człowiekiem. Jego skóra jest tak gruba, że położenie go trupem wymaga broni na słonie, a dorosłe bawoły potrafią skutecznie bronić się nawet przed stadem lwów. Jest też niezłym sprinterem - ważący 900 kg byk umie biec ponad sto metrów z prędkością 65 km/h. Jest tak groźny, że niektóre poradniki dla myśliwych odradzają polowania na niego z obawy, że strzelec chybi, a jedno pudło oznacza zwykle śmierć. W Afryce bawoły zabijają nawet 200 osób rocznie, wzbudzając większy postrach niż hipopotamy i krokodyle.

« Poprzednie 1/11 Następne »